Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
546 postów 3536 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

Dylematy współczesności. Prawda.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy interpretacja faktów, rzeczy, które codziennie dzieją się wokół - może być Prawdą? Przecież każdy człowiek patrzy na życie i reaguje niemal na wszystko - inaczej.

Tak naprawdę, coraz trudniej jest zrozumieć - dzisiejszy świat. Znaczenie słowa... PRAWDA.
Im dłużej żyję; im więcej; bardziej analitycznie patrzę na wszystko...co się wokół dzieje -
tym mniej widzę w tym sensu.
Im dłużej żyję - tym mniej widzę wokół normalności; coraz bardziej staję się filozofem.
Nie mam już, chyba - żadnej alternatywy.

W przeszłości, począwszy właściwie od lat dojrzewania, zawsze bardzo lubiłem obserwować ludzi.
Szczególnie lubiłem patrzeć w ich twarze, próbowałem analizować: oczy i mimikę ich spojrzenia;
wyrazy gestów wypowiedzi; powody zmienności nastroju; zachowania rąk i ekpresji całego ciała.
Próbowałem zrozumieć: co oni...swoim zachowaniem, tak naprawdę - do mnie mówią.
Nie tylko słowami ale właśnie także "mową ich własnego ciała".
Nie robiłem tego bezcelowo. Był to mój okres dorastania; zadawania wszem i wokół pytań;
czasy prób i wysiłków znalezienia w tamtej rzeczywistości - jakiegoś miejsca na świecie - dla siebie.

Robiłem to również z ciekawości; bardzo szybko zauważyłem też jedną, ogólną prawidłowość -
Wszystko, co każdy człowiek zawsze do mnie mówił, było inne, niezrozumiałe i w innej formie.

Być może to był jakiś egoizm mojej świadomości; niczym niewytłumaczalne wyobrażenie własnej wyjątkowości. Nie wiem, nie jestem pewien - i zapewne dopóki żyję - nigdy tego się nie dowiem.
A potem – to wszystko będzie bez znaczenia. Tak myślę, choć też nie jestem tego pewien.
Były to... w pewnym sensie „nienastrojone struny moich wątpliwości”.

Z tego powodu, pytałem wtedy sam siebie, w myślach mojej niesfornie, niepokalanej duszy:
Dlaczego tak właśnie się dzieje?
Dlaczego wszystko wokół i każdy człowiek jest aż tak inny, oraz...
Jaki jest prawdziwy cel mojego pobytu, tu - na Ziemii?
A skoro nie ma żadnego celu – nie ma też sensu bycia.
Tak było dawniej, w czasach „młodości mojego życia - durnej i chmurnej”.

Na marginesie wspomnień, nie ukrywam także, że intrygowały mnie wtedy szczególnie kobiety,
wydawały mi się zawsze bardziej wyraziste w swoich emocjach. Być może dlatego, że pomimo wielu prób,
tak naprawdę, i też nigdy...wtedy a tymbardziej teraz - nie mogłem ich zrozumieć.
Nie zawsze moja ciekawość miała podłoże seksualne. Niewiele w tym zakresie zmieniło się do dziś.
Napewno jednak wtedy... dużo częściej... się to zdarzało.

Nie mogąc znaleźć odpowiedzi na temat swej przyszłości, z ust czy wymowy ciała spotykanych ludzi -
uciekałem w ciszy wieczorów - do literatury...klasycznej, polskiej ale również skarbów twórczości światowej.
Czytałem naprawdę bardzo wiele, często po nocach...ale w sumie bez oczekiwanych rezultatów.
W ostateczności wniosek był (mógł być tylko jeden) – sam muszę znaleźć, własną drogę życia.

Z upływem czasu, wszedłem w okres dorosłości, kiedy to cała moja walka o znalezienie odpowiedzi, nagle diametralnie się odwróciła. Od wtedy, wszyscy spotykani codzień i wokół ludzie, zaczęli zadawać mnie,
bardzo podobne pytania...które ja kiedyś zadawałem przedtem innym - w młodości...

Wtedy, dopiero naprawdę, zrozumiałem główną zasadę funkcjonowania obecnej rzeczywistości.
Współczesny świat funkcjonuje i całkowicie jest oparty na kłamstwie – na fałszywej interpretacji faktów
życia i codzienności. Ludzie, w swojej absolutnej większości nie potrafią mówić prawdy.

Zacząłem wówczas zastanawiać się nad pojęciem, znaczeniem terminu PRAWDA.
Co jest prawdą? Jaka jest definicja...
Czy interpretacja faktów, rzeczy, które codziennie dzieją się wokół - może być Prawdą?
Przecież każdy człowiek patrzy na życie i reaguje niemal na wszystko - inaczej.

Zupełnie inaczej patrzy na życie dorastająca kobieta (w wieku 18 lat); odmiennie np. mężczyzna -
90-cio letni, który jest jeszcze...może świadomy, zdrowy, ale stoi już nad grobem; będąc u schyłku
swego pobytu - tu na ziemii. Dla każdego człowieka - życie wygląda i definiuje się inaczej.

I przecież - nie tylko skrajne różnorodności ludzkości - patrzą całkowicie odmiennie na życie.
Normalni ludzie, różnych ras i płci; niezależnie od pozycji i wykształcenia, też patrzą na rozmaite
fakty życia – czyli ogólnie rzecz biorąc...na... prawdę - zupełnie inaczej...

Co w takim razie jest prawdą – jaka jest definicja tego słowa?
Podobno, prawda musi być obiektywna...a przecież prawdę mówiąc - to jest niemożliwością!

W realiach świata tzw. prawda jest, (nawet powinna być) precyzyjnym przekazem, odczytem - rejestracją
faktów i zdarzeń - dziejących się teraz.
Ale „tak naprawdę” - to przecież tylko kwestia interpretacji tych faktów i zdarzeń, które odbywają się
za pomocą naszego wzroku, słuchu, uczuć, wyobraźni - oraz idąc dalej za pomocą nabytej uprzednio
świadomości czy przekonań, nawet ideologii.
Prawda przecież...nie jest wyłącznie czystą rejestracją i przekazem faktów; tego co widzimy i tego co czujemy...
To co widzimy i czujemy - przekazujemy dalej, właśnie za pomocą naszych zmysłów...a te są pod kontorolą
całej nieskończonej gamy naszej świadomości - ideologii, interpretacji i ludzkich uczuć.

Na marginesie: nie warto nawet zastanawiać się nad pojęciami prawdy z historii ludzkości -
to była zawsze tylko interpretacja faktów i zjawisk, które miały miejsce w przeszłości –
a więc logicznie rzecz ujmując – prawdy obiektywnej – w historii ludzkości NIGDY nie było.

Reasumując:
PRAWDA jest ogólnie rzecz biorąc pojęciem całkowicie abstrakcyjnym, nie mającym żadnego wpływu
na realia; nigdy tak naprawdę nie istniejącym - w historii ani teraźniejszości ludzkości.
Dodatkowo w sensie mertorycznym:
Prawda jest niemożliwa oraz niezgodna z interesem obecnej ludzkości – z czymkolwiek,
co praktycznie jest w życiu dzisiaj ważne.
Przecież o wiele łatwiej, wygodniej jest powtarzać kłamstwa...które powszechnie uznawane są -
za uniwersalną prawdę!
Kłamstwa, które stworzyła historia, ich poprzednicy, są dzisiaj bez znaczenia...tak jak śniegi zimą kilka lat temu. Praktycznie ich nie ma i nigdy nie było...
Tylko nam ludzkości, tak się jakoś dziwnie...wydawało a może śniło.

Tylko tak naprawdę ZWIERZĘTA NIE KŁAMIĄ. To prawda uniwersalna.
Nie potrafią tego robić – być może dlatego, że nie mają świadomości istnienia.
Świadomość jest instrumentem kształtowania rzeczywistości – w zależności od...potrzeb bytu.
Inaczej mówiąc: Byt kształtuje świadomość - dla potrzeb rzeczywistości.

Wszystko tak naprawdę jest nieprawdą; czyli kłamstwem i manipulacją obecnej teraz -
jak również, kiedyś byłej rzeczywistosci.

Koniec części 1.
Dr Ryszard Opara
 

KOMENTARZE

  • PRAWDA
    No, bardzo możliwe, że nie spotkałeś nigdy PRAWDY i jesteś po stronie kłamstwa. Aby zacząć walkę z kłamstwem, to trzeba się zjednoczyć z PRAWDĄ. Dopiero jest wtedy szansa żeby kłamstwo rozpoznać i z nim walczyć. W innym przypadku to jest tylko walka w ciemności nie wiadomo z kim.
  • Tak, tak - nie, nie a reszta
    od Złego pochodzi.
    Takie stwierdzenie, że oto - nie ma czegoś takiego jak prawda - jest zaprzeczeniem samym w sobie. Bo jeżeli stwierdzimy, że prawdy nie ma - to to musi być prawda. Natomiast jeżeli to nie jest prawdą - to jest to dowód, że jednak prawda jest.
    "Tylko prawda Was wyzwoli".
    Wniosek?
    Prawda jest jedna i zawsze leży tam - gdzie leży - nigdy po tzw. środku. Dylemat wokół prawdy z kolei - wziął się stąd, iż ludzie musza dzielić Ziemię z plemieniem żmijowym, które aby żyć (pasożytować na ludziach stworzonych przez Boga) - musi opierać się na powszechnym, totalnym kłamstwie.
    Na koniec - ludzie stworzeni przez Boga - żyją w rzeczywistości podstawionej im przez żmijowe plemię, która od A do Z jest oparta na totalnym kłamstwie. Aby się wyzwolić na Ziemi - (tylko prawda Was wyzwoli) - należy wyjść z owej rzeczywistości podstawionej - do realu. Każdy musi to uczynić indywidualnie nie oglądając się na innych - oczywiście z pomocą boską - czyli włączyć swoją świadomość.
  • autor
    Skoro taki z Pana filozof, to dlaczego nie sięgnął Pan do definicji filozoficznej?

    A tam stoi jak wół (albo żyd w tekstach pisanych przez mniej kumatych), że PRAWDA - to cel bytu, czyli zamierzenie Stwórcy (twórcy) zawarte w bycie.

    Każdy człowiek ma swoją rację bytu - czyli prawdę. (Zwierzę też, tylko megalomani sądzą, że wyrastają ponad otoczenie).
    Stąd tyle różnych opisów tych samych sytuacji. No i kwestia prawdy zbiorowości zaczynając od rodziny, a na narodach kończąc (a może i można szerzej).

    Zatem - pańskie uwagi są tylko przedsionkiem Domu Prawdy, pierwszym stopniem na schodach prowadzących do wiedzy.

    PS. Niech się Pan nie martwi. I tak w tym życiu zrobił pan spory krok rozwojowy. Może w przyszłym będzie lepiej.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:04:56
    "autor
    Skoro taki z Pana filozof, to dlaczego nie sięgnął Pan do definicji filozoficznej?
    A tam stoi jak wół (albo żyd w tekstach pisanych przez mniej kumatych), że PRAWDA - to cel bytu, czyli zamierzenie Stwórcy (twórcy) zawarte w bycie."

    Który filozof tak napisał?
  • Filozof
    nie napisał, że to jest relatywizm?

    2+2=4, nie równa się 5
    i to zupełnie niezależnie od tego, że 59% wyborców wierzy, że pięć i 67% respondentów, 20% się waha i 5% nie ma zdania, kolejne 3% się skłania do opinii.
    Wiemy o tym, że ludzie często bronią "swojej prawdy", która prawdą wcale nie jest. Pewnym odkryciem i postępem jest, przyznanie, że sami czasami tak postępujemy.
  • @ALL
    PRAWDZIWA PRAWDA!

    Jeżeli prawdą nazwiemy prawdziwą miłość do Boga Ojca oraz Jego Syna...
    Jeżeli prawdą nazwiemy nieoszukiwanie ludzi...
    Jeżeli prawdą nazwiemy dobroć i doskonałość...
    Jeżeli prawdą nazwiemy szacunek...
    Jeżeli prawdą nazwiemy szczerość i sentymentalizm...
    Jeżeli prawdą nazwiemy prawdziwy uśmiech i troskę...

    ... To coraz trudniej ową prawdę można znaleźć na tym ziemskim padole.

    Jednak jeżeli PRAWDĄ nazwiemy Boskiego Syna i uwierzymy w sercu swoim, że Bóg Ojciec wzbudził Go z martwych, to chociaż prawdy nie znajdziemy "na zewnątrz", to w sercu człowieka wierzącego nastanie spokój i otucha.

    Tak, tylko Syn Boga Ojca jest Prawdziwą Prawdą!

    Sam zresztą wiele lat temu o Sobie powiedział:

    "...Ja jestem drogą i PRAWDĄ, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie".

    Ewangelia według Jana 14/6


    https://m.neon24.pl/51860e8128aea7a9560563e4fcd5216d,14,0.png
  • @Pedant 10:17:03
    Skoroś taki Pedant, to sięgnij do Powszechnej Encyklopedii Filozofii. Tam jest też, że jest to "powszechna właściwość bytów realizujących w swym istnieniu zamysł (ideę) Stwórcy (świat natury) lub twórcy (świat kultury)".

    (Jedna z opcji).
  • odczucie szczescia i nieszczescia
    Humanista-socjalista-komunista.

    I w końcu po latach na starość wciąz myślenie się nie zmieniło - artykuł choć z pogranicza filozofii to bez sensowny, ale filozofia zawsze borykała się nie tyle z mądrością i wiedzą co z głupotą i niewiedzą. Pragnienie filozofii to pragnienie wysuszonego czlowieka stojącego na pustyni , który pragnie się napić kubła zimnej wody.

    Filozofowanie niejako sprowadza się to botaniki i jej pochodnych biologii,antropologii i socjologii, a to do socjalizmu i komunizmu.

    Jednak TAK,TAK - NIE,NIE w swej prostocie doskonałe i najmądrzejsze.

    W zaden sposob proszę się nie obrazić. Nie chce oceniać negatywnie to w koncu tylko moja interpretacja faktów. Napisanie artykułu/wątku wymaga trochę wysiłku.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:27:05
    "sięgnij do Powszechnej Encyklopedii Filozofii. Tam jest też, że jest to "powszechna właściwość bytów realizujących w swym istnieniu zamysł (ideę) Stwórcy (świat natury) lub twórcy (świat kultury)"."

    To jest pogląd Tomasza z Akwinu, ukształtowany pod wpływem Arystotelesa. Na szczęście nie żyjemy w średniowieczu.
  • Zwierzęta też kłamią
    Witam Panie Ryszardzie, też mam takie ciągoty aby sobie czasami pofilozofować. Moją pasją jest oglądanie filmów przyrodniczych, po każdym takim seansie nie mogę ochłonąć: widząc geniusz Stwórcy. Każda istota żywa to majstersztyk sztuki inżynierskiej. Sam będąc inżynierem na każdą istotę spoglądam jak na twór genialnego inżyniera. Rozwiązania techniczne które zastosował Stwórca w różnych organizmach są tak genialne a czasami i szokujące, że ja inżynier konstruktor maszyn i urządzeń czuję się jak sztubak ze szkoły podstawowej!
    I muszę Panu powiedzieć, że zwierzęta też kłamią! Jakieś czas temu oglądałem film o małpach. Stado małp rozpoczynając żerowanie, pozostawia "na czatach" jedną małpę której zadaniem jest zaalarmować stado odpowiednim głosem, jeśli wypatrzy jakieś niebezpieczeństwo.
    I proszę sobie wyobrazić, że małpa "strażnik" widząc, że reszta stada wyjada smakowite owoce, a ona siedzi "o suchym pysku, podnosi fałszywy alarm. Małpy żerujące w popłochu uciekają a małpa "strażnik" przez nikogo nie niepokojona zabiera się do jedzenia.
    Moje wieloletnie obserwacje świata zwierząt utwierdzają mnie w przekonaniu, że my ludzie różnimy się od innych zwierząt tylko wyglądem.
    Jako pszczelarz amator godzinami obserwuję życie pszczół; to są ludzie tylko w skórze pszczoły!
    W tym roku obserwowałem rabunek w wykonaniu pszczół. Jedna rodzina pszczela napada na inną rodzinę pszczelą aby zabrać jej miód. Tak jak i wśród ludzi wojna jest krwawa i brutalna. Pszczoły rabusie próbują na początek zabić Królową Matkę rodziny na którą napadły. Jeśli im się to uda, napadnięte pszczoły przestają się bronić i są mordowane przez rabusi, ale jeśli przyłączą się do rabusi i zaczynają mordować swoje siostry, uchodzą z życie i po wygranej wojnie odlatują z rabusiami do ich ula!
    Przecież ten sam mechanizm wpisał Twórca w zachowanie ludzi!
    Tak- my ludzie nie mamy żadnego powodu aby uważać się za istoty lepsze od innych zwierząt. Jesteśmy tylko (tak jak i one ) zaprogramowanymi cyborgami wykonującymi zapisany w naszych genach program!
    Pozdrawiam
  • Takie sobie
    Prawda jest własnością bytu. Byt jest taki właśnie jaki JEST, a nie inny. Byt doskonały postrzega wszystko takie jakie JEST -jest wszystkim. Byty, które nie widzą wszystkiego, czyli my, skazane są na domysły i manipulacje tym czego nie widać. Zauważywszy ów fakt, same zaczynają ćwiczyć się w sztuce manipulacji. Może to jedyna aktywność umysłu jaką rozwijamy? Każdego jednak interesuje jak jest naprawdę. Tylko prawda jest ciekawa. Każdy chce dążyć do doskonałości
  • @ssak 12:22:16
    "Prawda jest własnością bytu. Byt jest taki właśnie jaki JEST, a nie inny."

    To są bardzo trudne kwestie. Co to jest "byt", co to jest "właściwość", czy świat składa się z "bytów", co to znaczy "jest" albo "być"? Itd ...

    To są pytania z którymi filozofowie się zmagają od wielu stuleci.
  • @anthony 12:14:46
    ------------------
    "Tak- my ludzie nie mamy żadnego powodu aby uważać się za istoty lepsze od innych zwierząt. Jesteśmy tylko (tak jak i one ) zaprogramowanymi cyborgami wykonującymi zapisany w naszych genach program!"
    ------------------
    Po to jesteśmy ludźmi wysłanymi (nasze dusze) na ziemską delegację - aby ten program w sobie korygować - do czego zmusza nas - a w każdym razie takie ma zadanie na Ziemi - żmijowe plemię. Inaczej mówiąc - nazywa się to drogą do człowieczeństwa. Patrząc z kolei na to z punktu świata niematerialnego - jest to oczyszczenie naszej duszy (inteligentnej energii w formie samodzielnego bytu) - z domieszki ciemnej energii.
    Wniosek?
    Tylko osiągnięcie TOP-u człowieczeństwa jest automatycznie biletem do Nieba (świata niematerialnego) w jedna stronę. W innym wypadku - reinkarnacja - ale już żyjemy w innym ciele - w innych ziemskich okolicznościach - i tak do skutku.
  • Autor
    To bardzo interesujaca wypowiedź "pielgrzyma" szukajacego drogi do "źróda".
    Eteryczny powiew pokory w Pana przekazie, cztelny miedzy wierszami zauważy ten, kto potrafi patrzec oczami duszy.
    Po części znam tę droge którą Pan podąża w swej ziemskiej pilgrzymce, gdyż wyznacza ją wolą poznania "dokad zmierzam".
    Świadomi tego, niejednokrotnie błądzimy, ale nie zabłądzimy, bo mamy cel, zrodzony z pragnienia,
    ktore nie jest wytworem maszynki naszego umysłu, będącego zaledwie narzędziem z ktorym niestety identyfikujemy się,
    wyrażajac tym samym zgodę na naszą wewnetrzną anarchię.
    Prawda, Miłość, Wiara, Poczucie piękna w tym również i Pokora, to NIE WYTWORY NASZEGO UMYSŁU.
    "Pokora", jako wytwór naszego umysłu, bedzie zaledwie oportunistyczną uniżonoscią niewolnika,
    który posługuje się "prawdą" jako narzedziem do osiągania nędznych celów tak jak cała ta pokora jest nędzna.
    Czyz nie na tej pokorze zbudowana jest religijna "wiara", która czyni nas wylęknionymi niewolnikami,
    bezsilnymi, gdy nadchodzi okres próby.
    Czyż nie taka wiara wykreowała rozwiazłych, zapijaczonych, egoistycznych, oportunistycznych,
    uwikłanych w politykę pastuchow, sprzedajacych za bezcen swoje owieczki.
    Świadomość powyzszego, pozwala zrozumieć słowa Jezusa; "nie lękajcie się" i otwiera okno zatęchłej piwnicy
    naszych wierzeń, dając nadzieję na powrót do naszego człowierzeństwa, darowanego nam w chwili narodzin
    i uswiadomienie sobie głodu wolnosci asocjacyjnie związanego z odpowiedzialnoscią a bedacych fundamentem
    naszej podmiotowosci.

    Kazdy człowiek widzi inaczej jak Pan zauważył.

    Ja, gdy wracam w kontemplacyjnym skupieniu do Ogrodu Edenu, ciągle widzę to zarażone jabłko z drzewa EGO.
    Najmniejszy kęs wywołuje chorobę oddzielenia od duszy poprzez gangrenowanie umysłu, czyniąc go panem naszej istoty,
    przepełniając ją lękiem, który jest siłą sprawczą zła, powodującego konanie naszego człowieczeństwa
    i czyniąc z nas uległych niewolników pozbawionych duszy.
    Nie liczmy na to, że Jezus spłynie na hmurce i w akcie paruzji, magicznym hokus pokus wyzwoli nas od złego.
    To nie miałoby sensu, bo zmieniłoby zaledwie orbitę historii pisanej ludzkimi słabosciami.
    Ta paruzja musi nastapić w naszych sercach, głęboko i determinacyjnie wybierając miłość; nie lęk i jego "paruzyjne" odroczenie.
    Tak myslę.
  • @Andrzej Obserwator 13:11:08
    A jak wcześniej pisałem, że to wszystko przez te baby (bo to od ich zachłanności symbolizowanej zeżarciem jabłka, wszystko się zaczęło), to do tej pory prominentne jędze tego portalu nie mogą mi darować słów prawdy.
    O!!!
  • @Pedant 11:39:46
    Problem w pedanctwie przez którego ograniczenia, w dalszej perspektywie wieków niczego mądrzejszego nie wymyslono.

    PS. Jak kiedyś tylko wspomniałem, że Akwinata nie we wszystkim miał rację, a np. zdecydowanie odrzucam jego definicję miłości, to pewien profesor na mnie zdecydowanie nakrzyczał;-)))
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:32:00
    "Problem w pedanctwie przez którego ograniczenia, w dalszej perspektywie wieków niczego mądrzejszego nie wymyslono."

    Skąd Pan wie? Jaką ma Pan orientację w rozwoju filozofii po Tomaszu z Akwinu?
  • @Pedant 14:20:30
    Jaką orientację?
    Oczywista oczywistość: Cywilizacja Polska.

    A te zachodnie dyrdymały tylko wodę z mózgu robią ludziom.
    Np. dywagacje Kanta są podstawą pojawienia się hitleryzmu. Uważa to Szanowny za osiągnięcie niemieckiej myśli filozoficznej - mającej u mnie konotację "infantylnej" - jak choćby w przejawie Nietzschego.
  • PRAWDA...
    Tu się nie ma nad czym zastanawiać. Prawa do prawdy zawsze mają zwycięzcy.
    Ostatecznie prawdę zawsze można przegłosować (vide Ziobro - Błochowiak w żałosnej "aferze Rywina").
    A tak ogólnie, najtrafniej prawdę scharakteryzował idol niektórych Neonowych blogerów - Józef Piłsudski : "Prawda jest jak dupa. Każdy ma swoją."
  • @Janusz Sanocki 13:28:02
    Zgłaszam nadużycie. Pan Opara podszywa się pod Pana Sanockiego :-)
  • Prawdą jest: "Wiem, że nic nie wiem..."
    A jednak to prawda: Wiem, że nic nie wiem...
    Szanowni Państwo,

    Napisałem ten artykuł, po powrocie z bardzo długiego, nocnego spaceru rozmyślań. Chodziłem przez kilka godzin w samotności, plażą - wzdłuż zachodnich granic Pacyfiku - zwanego po polsku Oceanem Spokojnym.
    Było rzeczywiście cicho i spokojnie; nade mną ciemne, nieskończone niebo Gwiazd; Krzyż Południa - wskazywał drogę ku Antarktydzie a najbardziej świecąca na Południowej Półkuli -Wenus?- przyciągała swym blaskiem.

    Wróciłem do domu nad ranem, skołowany nieco myślowo - i zacząłem pisać ten artykuł. Byłem zmęczony, ale wiedziałem, że jeżeli teraz tego nie zapiszę - to wszystko zapomnę.
    Na koniec jednak zasnąłem w fotelu. Obudziły mnie promienie słońca wschodzącego...i rano...poszedłem do łóżka - pospać w zaświatach...
    Po południu - czasu australijskiego opublikowałem artykuł na Neonie.

    Wieczorem, po dniu rozmyslań nad kolejną częścią dylematów ludzkości - wszedłem na Neon24.pl - aby zobaczyć komentarze.

    Po ich przeczytaniu doszedłem do wniosku, że -"wiem, że nic nie wiem".

    Tak..., chyba jednak, zgodnie z moimi obawami, coraz bardziej staję się filozofem. Laickim - ale filozofem...
    Chyba pójdę wypić kieliszek wina - i z powrotem na spacer myślowy.

    Niskie ukłony przesyłam

    Ryszard Opara
  • @Nibiru 15:30:23
    Szanowny Panie,

    Proszę wybaczyć tę pomyłkę.
    Pisałem do Pana Sanockiego wiadomość i jakoś tak dziwnie się skopiowało, - nie bardzo rozumiem jak to się stało.

    Jeszcze raz przepraszam - od razu poprawiłem.
  • @Andrzej Obserwator 13:11:08
    Szanowny Panie,

    Dziękuję za tak piękny, pełen wiary i bardzo jednocześnie poetycki wpis - komentarz.
    Tak każdy człowiek pewne rzeczy widzi - i rozumie, czuje inaczej.

    Ja często piszę natchnieniem duszy - nie do końca wszystko rozumiem.
    Ale próbuję zrozumieć - co nie znaczy, że mogę powstrzymać napór myśli, płynących w niekontrolowany czasem sposób poprzez świadomość.

    Mam nadzieję, że być może kiedyś w Ogrodach Edenu się spotkamy i porozmawiamy.

    Pozdrawiam i przesyłam serdeczności
  • @Autor
    Pojęcie "prawda" jest dosyć pojemne, ale w wypadku ludzi pojęcie to powinno być wiązane z pojęciem dobra (miłości).

    W związku z tym, prawdziwym jest to, co jest dobrem dla ludzi. Im większe i szersze to dobro jest, tym prawda z tym związana jest "prawdziwsza".

    Dopuszczalne jest np. okłamanie chorego człowieka o jego złym stanie zdrowia, żeby nie dobiła go psychika.

    Ogólnie rzecz ujmując wystarczy przestrzegać 10 przykazań, żeby życie nie stało się koszmarem. Tylko tyle i aż tyle.

    Kiedy życie nie jest koszmarem, wtedy to i problemy natury filozoficznej stają się mniej ważkie. Bo dlaczego właśnie teraz zastanawiamy się nad pojęciem prawdy? Ano dlatego, że dotknęło nas zło i szukamy na to "lekarstwa", właśnie w prawdzie. Ale w samej prawdzie tego "lekarstwa" nie znajdziemy, trzeba czegoś więcej.
  • W ramach poszukiwania PRAWDY
    Szanowny Panie Opara,

    Uprzejmie proszę o ustosunkowanie się do problemu opisanego przeze mnie w poniższym wpisie.
    https://lotna.neon24.pl/post/158172,neonowy-covidowy-hokus-pokus

    Uprzejmie dziękuję i serdecznie pozdrawiam,
  • @Ryszard Opara 15:33:59
    "Wiem, ze nic nie wiem" to antypody stwierdzenia: wiem wszystko o sokołach - widziałem takiego jednego w TV.

    A swoja drogą to Sokratesowe "wiem, ze nic nie wiem" jest kluczem do mądrości, w drodze do której potykamy się o kłody pychy i samozakłamania w którym jesteśmy mistrzami.
    Uświadamiając sobie to zauważamy jak dalece jesteśmy niedoskonali a wtedy potrafimy to zaakceptować otwierając sobie drogę do światła.
    W takich chwilach nawet nie zauważymy naszego flirtu z Prawdą, która ma wyzwalającą moc jak twierdził mój Mistrz.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:52:17
    "A te zachodnie dyrdymały tylko wodę z mózgu robią ludziom."

    Ma Pan na myśli Tomasza z Akwinu?

    "Np. dywagacje Kanta są podstawą pojawienia się hitleryzmu."

    Co do hitleryzmu, to nie bardzo, ale Kant przyczynił się do powstania teorii względności, fizyki kwantowej i innych "zachodnich dyrdymałów".

    Powinien Pan zrezygnować z komputera i przestawić się na liczydło polskie:

    http://www.purand.pl/pur3/liczenie.html
  • @rumpelsiltskin 16:21:59
    "Pojęcie "prawda" jest dosyć pojemne, ale w wypadku ludzi pojęcie to powinno być wiązane z pojęciem dobra (miłości). "

    Prawda w językach słowiańskich jest związana z dobrem. dlatego takie słowa jak prawy czy sprawiedliwość. Drugi rodzaj prawdy jest określony słowem istina/istota/zaiste, czyli to co istnieje.

    W angielskim słowo prawda wiąże się z zaufaniem, tym na czym można polegać. Podobnie w łacinie.

    W grece słowo prawda, oznacza to co widzimy co jest nieskryte.
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:28:29
    Współcześni szatani też poprzez Ewy dążą do celu, tworząc z nich proletariat zastępczy.
    Na szczęście naszym pradziadom nie udało się spalić na stosie wszystkich mądrych i urodziwych kobiet, to i szatańskie przedsięwzięcie czasem kuleje, gdy mądrych i urodziwych kobiet brakuje na feministycznych manifestacjach.
    A swoją drogą nie potępiałbym tak drastycznie Ewy w Edenie a w konsekwencji bab, bo to niezbyt dobrze świadczy o mądrości Adama i jego męskich potomkach.
    O!!!
  • @Pedant 16:48:47
    "Prawda w językach słowiańskich jest związana z dobrem."

    No i mnie takie połączenie odpowiada. Widać odezwały się we mnie "korzenie".

    Słowianie tworzyli jedną z najstarszych cywilizacji. Tak starą, że wszyscy o tym zapomnieli, łącznie z samymi Słowianami. A szkoda.
  • @Pedant 16:42:10
    Mam sugestię, aby przestał Pan pedancić, a zaczął myśleć.
    Samodzielnie. Ale to dla Pana chyba zbyt poważne wyzwanie.
  • @rumpelsiltskin 16:58:36
    Radzę przestać się zastanawiać nad tym, co to jest prawda, a zacząć rozważania, co to jest dobro. I kiedy.
  • @rumpelsiltskin 16:58:36
    "Słowianie tworzyli jedną z najstarszych cywilizacji. Tak starą, że wszyscy o tym zapomnieli, łącznie z samymi Słowianami. A szkoda."

    Słowianie się wyłonili ze wspólnoty Bałto-Słowian nie dawniej niż 3000 lat temu. Swoją kulturę rozwijali gdzieś między Dnieprem i Uralem nieco ponad 2000 lat temu pod wpływem plemion irańskich i fińskich, później germańskich i tureckich.
  • Wiem że życie w Prawdzie daje satysfakcję
    Człowiek nie gubi się, omija frustrację
    Kłamca wciąż musi się skupiać na myśleniu
    By nie być obnażonym, na zatraceniu
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @Pedant 17:10:51
    "Słowianie się wyłonili ze wspólnoty Bałto-Słowian nie dawniej niż 3000 lat temu."

    No i temu przeczą odkrycia genetyczne. Jakiś czas temu, gdy wszyscy się "zachłysnęli" tym nowym narzędziem badawczym i w związku z czym były na to pieniądze, grupa polskich genetyków wybadała, że przodkowie współczesnych Polaków mieszkali na obecnych terenach Polski (między Odrą a Bugiem) ok. 4 tys lat temu. Mało tego, wysunęli wniosek, że ta obecność jest dłuższa, ok. 10 tys. lat, lecz żeby tego dowieść, zgodnie ze wszystkimi regułami badawczymi, należałoby przeprowadzić dodatkowe badania (potrzebna była na to kasa).

    No i na tym opowieść się kończy, bowiem już nigdy o tych badaniach, ani badaczach nie usłyszałem. Dodam tylko, że 10 tys. lat temu na obecnych terenach Polski świeżo ustępował lodowiec z ostatniej epoki lodowcowej.

    Nikomu ta prawda nie jest widać potrzebna, a w obiegu ciągle krąży "prawda" anglosaska (czytaj niemiecka) o marginalnej roli Słowian w czymkolwiek. No to w końcu kto uczestniczył w bitwie nad Dołężą i dlaczego archeologowie niemieccy na terenach byłej NRD ciągle odkopują jakieś artefakty sprzed tysięcy lat i praktycznie zawsze są to pozostałości po Słowianach? Niestety, tych "wykopków" dokonują Niemcy, nad Dołężą również, więc znów prawda historyczna dozna gwałtu. Ale my, Polacy, nie powinniśmy tak łatwo rezygnować ze swojej prawdy.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:09:55
    "Radzę przestać się zastanawiać nad tym, co to jest prawda, a zacząć rozważania, co to jest dobro. I kiedy."

    To są rozważania czysto akademickie, bo naga (goła) prawda, bez kontekstu jest właściwie pustym pojęciem. Tak dyskutować można bez końca i bez tołku (jak to się kiedyś mówiło).

    Planeta Ziemia jest dlatego odpowiednia dla życia, bo ma satelitę w postaci Księżyca. Bez księżyca trudno byłoby mówić o życiu na naszej planecie w obecnej formie, a nawet w ogóle.

    Tak i prawda, musi być rozpatrywana z jakimś "satelitą", dzięki któremu będzie miała jakikolwiek sens.

    Poza tym, nie wiedziałem, że Pan Opara "dorobił się" cenzora.
  • @rumpelsiltskin 18:10:44
    Ten księżyc jest gwarantem życia na ziemi?

    Może, przecież tylko przy księżycu dobrze czują się zakochani, co pozwala na przedłużanie życia. O!!!
  • @rumpelsiltskin 18:04:41
    "No i temu przeczą odkrycia genetyczne. Jakiś czas temu, gdy wszyscy się "zachłysnęli" tym nowym narzędziem badawczym i w związku z czym były na to pieniądze, grupa polskich genetyków wybadała, że przodkowie współczesnych Polaków mieszkali na obecnych terenach Polski (między Odrą a Bugiem) ok. 4 tys lat temu. "

    To nieporozumienie. Anglowie, Sasi i Jutowie opanowali tereny obecnej Anglii, w drugiej połowie pierwszego tysiąclecia. Jednak Anglicy mają geny celtyckie, a nawet przedindoeuropejskie.

    Ciągłość genetyczna, etniczna, językowa i kulturowa to są różne rzeczy.

    Dwa tysiące lat temu na ziemiach polskich zamieszkiwały plemiona germańskie, w szóstym wieku przyszli Słowianie. Co wynika z tych badań genetycznych? Że część germańskiej puli genetycznej została wchłonięta przez Słowian. Z kolei ci Germanie przejęli geny wcześniejszych ludów.

    Turcy weszli do Azji Mniejszej w XI wieku. Teraz mają geny greckie, ormiańskie, kurdyjskie itp ... Originalne geny tureckie z rejonu Ałtaju ocenia się na 21%.
  • @Pedant 19:51:00
    "Dwa tysiące lat temu na ziemiach polskich zamieszkiwały plemiona germańskie, w szóstym wieku przyszli Słowianie. "

    Powielasz kłamliwą historię. Jakby nie badać genetycznie ludności, to wciąż obowiązuje w Europie podział R1a1 i R1a2. R1a1 to haplogrupa słowiańska, a R1a2 dominuje w Europie Zachodniej.

    No i "nasza" haplogrupa jest nieco starsza, a granicą pomiędzy tymi haplogrupami wciąż przebiega na Łabie (do chwili obecnej). Większość mieszkańców byłej NRD to genetyczni Słowianie.

    Ciekawe, jacy to Germanie "okupowali" obecne ziemie polskie 2 tysiące lat temu? Stawiam dolary przeciw orzechom, że mieli haplogrupę R1a1...

    Niemcy ukradli wiele słowiańskiej historii i to tej, z której są najbardziej dumni.
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:24:16
    Księżyc stabilizuje orbitę ziemską, dlatego nasza planeta nie doświadcza różnego rodzaju "fikołków", że się tak obrazowo wyrażę, bo układ podwójny (ziemia - księżyc) jest wiele bardziej stabilny niż osamotniona planet bez księżyców albo planeta z księżycami karłowatymi w porównaniu z nią samą. Chroni to nas przed wieloma przyrodniczymi kataklizmami.

    Księżyc jest wyjątkowo dużym satelitą w stosunku do planety, którą obiega, wyjątkowym w układzie słonecznym. Nie ma drugiego takiego satelity. Jest wielce prawdopodobne, że bez tego powstanie życia na ziemi byłoby bardziej problematyczne, może nawet niemożliwe.

    Odsyłam do literatury fachowej, jeżeli temat wydaje się interesujący.
  • @rumpelsiltskin 20:57:59
    ""Dwa tysiące lat temu na ziemiach polskich zamieszkiwały plemiona germańskie, w szóstym wieku przyszli Słowianie. "
    Powielasz kłamliwą historię. Jakby nie badać genetycznie ludności, to wciąż obowiązuje w Europie podział R1a1 i R1a2. R1a1 to haplogrupa słowiańska, a R1a2 dominuje w Europie Zachodniej."

    Nie zrozumiał Pan co napisałem. Genetyka to jest tylko jeden element. Proszę przeczytać jeszcze raz.

    Haplogrupa R1a1 jest częsta u Słowian, ale występuje też u Germanów. Są też inne haplogrupy, które rozkładają się inaczej.

    https://i.pinimg.com/originals/5c/8f/1d/5c8f1d33e6870c87ce65d134010d9563.png

    Tak czy inaczej, kłamliwej historii nie powielam. Jest uznana na świecie poza Polską, oparta na kronikach, na przykład na rzymskich i greckich.

    https://www.shorthistory.org/images/Goths-I-phase-migrations.jpg
  • @Pedant 21:17:50
    "Genetyka to jest tylko jeden element."

    Tak, genetyka to tylko jeden element, a polityka drugi.

    No i co te mapki pokazują? Papier przyjmie wszystko. Bitwa nad Dołężą miała miejsce w czasach, gdy w Egipcie budowano piramidy. Już wtedy na naszych ziemiach była wysoka cywilizacja, o czym świadczą artefakty znalezione na miejscu bitwy. W bitwie tej brali udział zawodowi wojowie, bo na ich kościach znaleziono wiele skomplikowanych ale zaleczonych przed śmiercią urazów. Świadczyć może to o tym, że zajmowali się wojaczką właśnie zawodowo i mieli opiekę medyczną na wysokim poziomie.
  • @rumpelsiltskin 21:28:11
    "Bitwa nad Dołężą miała miejsce w czasach, gdy w Egipcie budowano piramidy. Już wtedy na naszych ziemiach była wysoka cywilizacja, o czym świadczą artefakty znalezione na miejscu bitwy. "

    Zapewne to była Wielka Ukra, zamieszkała przez Ukropów, którzy wykopali Morze Czarne i nauczyli Egipcjan jak budować piramidy.

    Zaś rzekome peregrynacje Ostrogotów, Wizygotów, Wandalów, Burgundów i innych oraz najazd Hunów (który skłonił Germanów do ucieczki) to wymysł wrogów Słowiańszczyzny czyli Reptilian i Iluminatów.
  • @Pedant 21:33:58
    "Zaś rzekome peregrynacje Ostrogotów, Wizygotów, Wandalów, Burgundów i innych oraz najazd Hunów (który skłonił Germanów do ucieczki) to wymysł wrogów Słowiańszczyzny czyli Reptilian i Iluminatów."

    To są czasy dużo późniejsze, gdy już powstały jakieś zalążki Germanii... Nasza historia jest dużo starsza.
  • @rumpelsiltskin 21:36:31
    "To są czasy dużo późniejsze, gdy już powstały jakieś zalążki Germanii... Nasza historia jest dużo starsza."

    Ale między Dnieprem a Wołgą.



    Tu jest dość solidny opis Germanów na ziemiach przyszłej Polski:

    https://www.youtube.com/watch?v=hUb8iLSHWpM

    Wielkie Przemyślenia Turbosłowian - Analiza:

    https://www.youtube.com/watch?v=9EyFsBtZWXs
  • @rumpelsiltskin 21:08:00
    Jak jeszcze wyjaśni Pan dlaczego widać tylko jedną stronę księżyca - a to już będzie wszystko wiadomo.
    Zawsze po cytryńcówce wiem, ale nie mogę sobie później przypomnieć.
    Może Szanowny jakoś mnie naprowadzi...
  • @Pedant 22:14:30
    A co z Kirgizami z którymi mamy taki sam kontusz, a i haplogrupa się zgadza?
  • @Pedant 22:14:30
    "Tu jest dość solidny opis Germanów na ziemiach przyszłej Polski:"

    Wybacz, ale nie interesuje mnie to. Jak to kiedyś gdzieś czytałem, Niemcy to są mieszańcy Celtów ze Słowianami, więc nie będę czytał, co jajko ma do powiedzenia o kurze.

    Nasza historia jest dopiero do napisania, jej obecnie uczciwie nigdzie nie uświadczysz.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:43:49
    "dlaczego widać tylko jedną stronę księżyca"

    Ano tak to jest przy tak silnym oddziaływaniu, a księżyc jako ten mniejszy musi przed ziemią stać na baczność.

    Oczywiście to żart. Wyjaśniać nie podejmuję się, bo bym musiał zacząć spekulować, a tego nie lubię. "Naókofcy" też tego na pewno nie wiedzą, ale pewnie jakąś teorię na ten temat mają.
  • @rumpelsiltskin 23:00:41
    "Nasza historia jest dopiero do napisania, jej obecnie uczciwie nigdzie nie uświadczysz."

    Nonsense. Trzeba jeszcze zniszczyć niezliczone kroniki i dokumenty. Rzymskie, greckie, germańskie, arabski, żydowskie itd ...

    A potem można napisać nową historię, którą świat zaakceptuje z podziwem.
  • @Pedant 23:25:50
    "Nonsens"

    Nasza historia jest starsza niż rzymskie, greckie, germańskie, arabskie i żydowskie dokumenty. Dlatego tam też jej nie ma.
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:47:52
    "A co z Kirgizami z którymi mamy taki sam kontusz, a i haplogrupa się zgadza?"

    Albo haplogrupa R1b-U106, którą mamy wspólną z Germanami.

    http://gorrenberry.com/wp-content/uploads/2015/05/U106-Y-DNA-along-with-name-changes-personal-then-surname.jpg
  • @Pedant 23:34:45
    Ja z tą grupą nie mam nic wspólnego.
  • @Lotna 16:24:05
    Szanowna Pani,

    Bardzo mi przykro, że mamy takie problemy z Neon24.pl.
    Napisałem komentarz - pod Pani notką - poniżej kopia:

    "Tak - to wszystko prawda co napisał Pan Repsol, Pan Tokarski i inni.

    Skrypt naszego portalu Neon24.pl - jest uszkodzony...
    Ja nie jestem informatykiem i nie bardzo wiem, jakie są tego przyczyny.
    Czy to rezultat czasu, zużycia; normalnego przemijania, czy też zostało to przez kogoś celowo zrobione...
    (kilku informatyków pracowało w ostatnich latach dla Neon24.pl).
    Jak też wszyscy wiemy, jest grupa osób, która próbuje zamknąć Neon.

    Dlatego - od jakiegoś czasu informuje blogerów, społeczność Neonu, że skrypt portalu - wymaga aktualizacji, albo wprost całkowitej zmiany.
    Dlatego zwróciłem się do społeczności Neon - z prośbą o zrozumienie, oraz wsparcie finansowe.
    Co będzie dalej - zobaczymy - ale niewątpliwie, jeżeli nie uda nam się zrobić zmian skryptu - przyszłość Neon24.pl stoi pod dużym ?

    Zakładka Covid-News, została stworzona w określonym celu - aby ludzie moogli pisać i komentować na temat Pandemii Covid-19.
    Niestety - jest tak jak jest - jak Pani napisała.
    Robię wszystko co mogę aby to naprawić - ale sam tego nie zrobię.

    W miedzyczasie - proszę wybaczyć wszystkie niedogodności".

    Pozdrawiam serdecznie
  • autor
    dzień dobry
    a może zastosować do rozpatrywania tych dylematów rozwiązanie stosowane przez Żuka ?
    Cieszyć się codziennie z byle gówna ???? i żyć . Proszę spojrzeć na Skarabeusza , czego symbolem był ?jest ?
    Ten ze złozonymi skrzydełkami w znoju popychajacy swoja kule i ten lecący w strone słońca .
    pozdrawiam
  • @Pedant 23:34:45
    Najpierw mówisz, że słowianie przyszli niedawno z azji, a potem że wspólna grupa R1b-U106 z bękartami europy. To jest chyba w kolizji.

    I jakbyś nie wiedział, jak to się robi. Podejrzewam, że odsetek R1b wzrósł ostatnio po '39tym.
    Podobnie R1A1 w germanach po '45tym.
    Do tego szczególnie od drugiej połowy XXw. dzieje się tak, że samice migrują za samcem, w dużo większym stopniu niż wcześniej (bo im wolno i jest to coraz tańsze i bezpieczne) i tak się składa, że mimo iż Polska wygrała wojnę, a Niemcy ją przegrały, to komunizm i plan marszala sprawił, że niemcy i holendrzy są bardziej atrakcyjni, niż polacy, słowacy, czesi, ukraińcy itd dla samic. W kazdym razie byli, ostatnio się to trochę zmienia.

    Jeśli idzie o wandalów, to prosiłbym odkopać kilku i sprawdzić R1a1, tylko żeby szoczek nie był za duży i jak Hitler, żebyście nie zakopywali potem szybko.
  • @Torin 07:16:43
    "Najpierw mówisz, że słowianie przyszli niedawno z azji, a potem że wspólna grupa R1b-U106 z bękartami europy. To jest chyba w kolizji"


    Po pierwsze rejon między Dnieprem i Uralem to nie Azja.

    Po drugie, chciałem pokazać jak skomplikowana jest sprawa haplogrup. Nie rozumiem o co chodzi z tymi "bękartami"?

    "Podejrzewam, że odsetek R1b wzrósł ostatnio po '39tym."

    Pula genowa jest dynamiczna, w ciągu pokoleń proporcje mogą się zmieniać nawet bez domieszek z zewnątrz. Może być to na przykład związane z adaptacją do klimatu jak się to dzieje z pigmentacją.

    "Jeśli idzie o wandalów, to prosiłbym odkopać kilku i sprawdzić R1a1, tylko żeby szoczek nie był za duży i jak Hitler, żebyście nie zakopywali potem szybko."

    Wandalów trzeba by odkopywać w pólnocnej Afryce.
  • @demonkracja 12:56:03
    I co dalej się dzieje w tym bycie niematerialnym po osiągnięciu jak to nazwałeś topu ? Błoga sielanka w niebiosach do końca istnienia wszechświata ? Jako oczyszczona dusza będziemy posiadali świadomość ? Jeżeli tak, z to z którego żywota ziemskiego ? ostatniego ?
  • @Pedant 07:45:15
    "Po pierwsze rejon między Dnieprem i Uralem to nie Azja." Niech bedzie, specjalnie przerysowałem.

    Z bękartami chodzi mi o pochodzenie germanów.

    Nie, nie sądze, żeby markery genetyczne, były barometryczne. Za to z pewnością ulegają zmianie po najeździe, czy podboju i nie ma to wiele wspólnego z klimatem.
    Więc udział R1b na ziemiach polskich wzrósł zapewne po '39, jak mówiłem.

    Można Wandalów późnych odkopywać w Afryce, a można poszukać bliżej, ale rozumiem te w Afryce z R1a1, byłyby bardziej sensacyjne. Do czasu, aż profesor Hans, nie stworzyłby objawionej teorii, że skoro R1a1 wykryto u Wandalów w Afryce, nie można tego markera używać w odniesieniu do słowian, loża by to klepła w jedno popołudnie.
    O ile czegoś nie pomyliłem, to w Afryce ostatecznie założyli "państwo", ale przypłynęli do Rzymu, gdzieś z rejonów morza północnego, a nawet Bałtyku i zdaje się, że mniej więcej, w tym okresie mniej więcej, mazowsze było potężnym zagłębiem hutniczym. Produkowano/wytapiano głównie broń, tak?
  • @Torin 15:10:16
    "Nie, nie sądze, żeby markery genetyczne, były barometryczne. Za to z pewnością ulegają zmianie po najeździe, czy podboju i nie ma to wiele wspólnego z klimatem."

    Markery są częścią genotypu. Genotyp dostosowywuje się do środowiska.

    "Więc udział R1b na ziemiach polskich wzrósł zapewne po '39, jak mówiłem."

    Niby dlaczego?
  • @Pedant 16:07:22
    Nie wiem, czego tu nierozumieć. Z tego samego powodu dla którego na terenie germanii wzrósł R1A1 po '45tym i potem rósł dalej, na papier volkslisty, czy emigranta.

    Może tak. W jaki sposób dochodzi do przeniesienia markerów na danym terenie, oprócz barometrycznych według Pana, bo ja znam tylko dwa. Musi dojść do migracji, osiedlenia się grupy, która przynosi markery z zewnątrz, albo przez narodziny mieszańców z najeźdźcą. Jakieś inne?

    Oczywiście ostatnio rodzi się cała masa mieszańców w wyniku e-migracji, tylko, że z jednej strony to jest zjawisko stosunkowo nowe w tej formie, jak chcą niektórzy. Po drugie inni twierdzą, że to się nie różni specjalnie, od wcześniej występujących migracjami osiedleńczych wypierających.
  • @Torin 16:28:45
    "W jaki sposób dochodzi do przeniesienia markerów na danym terenie, oprócz barometrycznych według Pana, bo ja znam tylko dwa. Musi dojść do migracji, osiedlenia się grupy, która przynosi markery z zewnątrz, albo przez narodziny mieszańców z najeźdźcą. Jakieś inne?"

    Są inne. Może się zwiekszać lub zmniejszać częstotliwość danych genów nawet w izolowanej populacji.

    Poza tym zapewne nigdy nie było czystej słowiańskiej populacji, tak jak nie było innych czystych ras. Rasy powstają przez podział, łączenie i różnicowanie się już istniejących grup, nie spadają z nieba ani nie przychodzą z Atlantydy czy Szangri La, wbrew wierzeniom niektórych nazistów.
  • @Pedant 23:07:15
    "zapewne nigdy nie było czystej słowiańskiej populacji,"

    Jakieś źródła? Tylko proszę nie niemieckie.

    Żeby coś mogło się "rozcieńczyć" raczej na początku powinno istnieć w czystej postaci. Nie jestem wprawdzie genetykiem, ale próbuję ogarnąć ten problem jak inżynier. Po tak wielu latach, od kiedy Słowianie chodzą po tym świecie, częstość występowania haplogrupy R1a1 w tak dużym rozmiarze w Polsce (ponad 50%) o czymś jednak świadczy. A mieliśmy przecież niełatwą historię, bo od kilku tysięcy lat mieszkamy w miejscu nader często nawiedzanym przez obcych podczas wędrówek ludów. A o "specjalnym" naszym miejscu w sercach Niemców nawet nie wspomnę.

    Niemcy wciąż mają na naszym (Słowian) punkcie kompleks niższości. W przeciwnym razie nie dążyliby tak usilnie do naszej anihilacji. Taki kompleks młodszego brata, który wprawdzie wyrósł większy i silniejszy niż jego starsze rodzeństwo, ale wciąż jest głupszy, więc próbuje coś stale udowadniać używając siły fizycznej... Niemcy to taki wsiowy osiłek-głupek Europy...
  • @rumpelsiltskin 00:18:06
    "Jakieś źródła? Tylko proszę nie niemieckie. Żeby coś mogło się "rozcieńczyć" raczej na początku powinno istnieć w czystej postaci."

    Źródłem jest rozumienie problemu. Jak "czysta rasa" mogła się pojawić? Spadła z nieba?
  • @Pedant 00:27:10
    "Spadła z nieba?"

    "Na początku było Słowo
    a Słowo było u Boga,
    i Bogiem było Słowo"

    Nasza nazwa plemienna "Słowianie" nie wzięła się znikąd...
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:09:55
    Prawda i dobro - to są wartości najwyższe - niezmienne, nieprzemijające.

    A czas - jak wiadomo jest wartością ciągle zmienną - czas przemija...
    Bo czas - jak rzeka, jak rzeka płynie,
    Unosząc w przeszłość...tamte dni...

    Taka, przemijająca chwila refleksji - nad sensem tego wszystkiego...

    Pozdrawiam
  • @Andrzej Obserwator 16:27:18
    Szanowny Panie,

    No cóż - ja obecnie żyję na Antypodach - z daleka od swoich problemów przeszłości - stąd być może moje refleksje (nieco filozoficzne) na temat prawdy i tego co było - i co nie wróci, nigdy więcej...

    A sokołów - też u nas nie ma - choć ptactwa u nas dostatek...
    Najwięcej ponoć strusi (jest ich miliony), które rzekomo... chowają czasami głowę w piasek...Ja tego nie widziałem - ale jeżeli tak robią - to może po prostu szukają pożywienia...
    A poza tym na pustyniach Australii, wszystko chowa się w piasek.

    W mojej ukochanej Lechii i na kresach Ukrainy, skąd też pochodzą moi przodkowie - były orły... sokoły...
    Czasami, coraz częsciej tęsko mi -
    Coraz częściej myślę też, gdzie spoczną moje prochy...
  • @Andrzej Obserwator 16:27:18
    Szanowny Panie,

    Post Scriptum do mojego uprzedniego komentarza - odnośnie autorstwa powiedzenia "wiem, że nic nie wiem".

    Było w Starożytności - trzech wielkich filozofów:
    Najpierw był Sokrates - jego uczniem był Platon, którego z kolei uczniem był Arystoteles.
    Trzech największych filozofów starożytności, ale nie tylko - pewnie wogóle wszechczasów.
    Każdy z nich właśnie mówił to samo: "wiem, że nic nie wiem".

    Być może więc warto - przyznać im rację. Nawet jeżeli to nie prawda.

    Być może każdy człowiek ma swoją prawdę, którą odkrywa na swojej drodze życia; która jest związana - z jego duchowością...

    Być może prawda jest to pojęciem zmiennym a więc też nieskończonym uniwersalnie.

    Uszanowanie


    Uszanowanie
  • @rumpelsiltskin 16:21:59
    Szanowny Panie,

    Pojęcie słowa "prawda" - jest "prawdę mówiąc - nieskończone.
    Niewątpliwie - powinno być zwiazane z pojęciami dobra i miłości, wiary - ze wszystkimi pozytywnymi koncepcjami wartości...

    Ale przecież - nasze życie i rzeczywistość ma również w sobie, w naturze wiele skrajnych form i rzeczy określanych mianem negatywów.
    Zgodnie z powiedzeniami:
    - najtrudniej czasem mówić prawdę,
    - prawda może być wielkim bólem - nieszczęściem,
    - kto mówi prawdę - nie zawsze jest przyjacielem,
    - kto szuka prawdy - nie błądzi
    itd. itp...

    Dodatkowo przecież prawda - to również sprawa przekazu rozmaitych faktów rzeczywistości - a to często ma związek z kwestią interpretacji tych faktów.
    Kto - komu je przekazuje, w jakim celu - a w związku z tym należy brać również pod uwagę osobowość i przekonania osoby przekazującej dane.
    Sprawa prawdy - zaczyna się więc bardzo komplikować.

    Powstają pytania:

    - czy prawda może być obiektywna...
    - czy prawda może być uniwersalna...

    Zastanawianie się nad pojęciem i definicją prawdy - to kwestia filozofii...
    życia i istnienia.

    Pozdrawiam
  • Szanowni Państwo
    Szanowni Państwo,

    Uprzejmie dziękuję - za wszystkie komentarze, pod moim artykułem na temat Dylematów Współczesności - w szczegolności pojęciem Prawdy.

    Cieszę się, że napisałem ten artykuł - i dziękuje za wszystkie komentarze oraz uwagi, które dają mi wiele do myślenia.
    Chyba, coraz bardziej będę jednak filozofem...

    Na temat pojęcia prawdy - można napewno bardzoo wiele mówić.
    To praktycznie temat nieskończony - tak jak mam nadzieję - nasz świat.

    Powstaje wiele pytań i wątpliwości - typu:
    - Czy prawda może być - (tak naprawdę) - obiektywna'
    - Czy prawda jest pojęciem uniwersalnym,
    - Czy prawda jest zwiazana z uczuciami pozytywnymi czy nie tylko...
    - Czy prawda może być inna, dla każdego człowieka, ponieważ...

    Można naprawdę mówić, myśleć, rozważać na ten temat nieskończenie.

    Dlatego też coraz bardziej dochodzę do wniosku, powtarzając słynne słowa - trzech największych filozofów historii Naszego Świata:
    Sokratesa - Platona - Arystotelesa:
    "Wiem, że NIC nie wiem"...

    i powtarzam - swoje inne myśli:

    Być może każdy człowiek ma swoją prawdę, którą odkrywa na swojej drodze życia; która jest związana - z jego duchowością...

    Być może prawda jest to pojęcie zmienne, nieskończone uniwersalnie.

    A może... jednak każdy zgodzi się ze mną - w jednej rzeczy:

    "Jedyną stałą rzeczą istnienia - jest ruch i ciągła zmiana"

    Być może to naprawdę jedyna prawda...?

    Przesyłam wyrazy szacunku i pozdrowienia,
  • @Ryszard Opara 03:22:52
    ""Jedyną stałą rzeczą istnienia - jest ruch i ciągła zmiana"

    Być może to naprawdę jedyna prawda...?"

    To jest prawda, ale dotycząca li tylko świata materialnego, który de facto jest iluzją (hologramem), co w 1997 roku zaproponował Juan Maldacena i co zostało niedawno potwierdzone przez fizyków z japońskiego Uniwersytetu Ibaraki.

    https://www.discovery-zone.com/japanese-physicists-confirm-universe-hologram/
  • @rumpelsiltskin 03:54:03
    Szanowny Panie,

    Uprzejmie dziękuję za link - przejrzałem z zainteresowaniem.

    Moim skromnym zdaniem - nie ma tzw. "świata materialnego" -
    Uważam, wierzę że cały nasz świat istnieje jako całkowicie nieskończona oraz...nieskończenie różna forma energii.
    Energia jest zjawiskiem kreacji sił i kreacji fal istnienia - funkcjonuje w ciągłym ruchu; ciągle też powstają nowe formy energii.

    Dwie podstawowe formy energii to:
    - energia martwa (którą ludzie nazywają materią) oraz
    - energia ożywiona - wszelkie formy życia.

    Każda z tych energii może także występować jako: stała lub zmienna.

    Jestem zwolennikiem - wierzycielem zasad fizyki kwantowej.

    Pisałem już o tym - bede jeszcze pisał.

    Prawda jest pojęciem istnienia - a powinna być pojęciem uniwersalnym.

    Pozdrawiam
  • @Pedant 23:07:15
    Myli Pan wszystko i to bardzo niebezpiecznie.
    Markery genetyczne, na podstawie których można wywieść pochodzenie, mają się nijak do ras.
    Gdzie w dodatku ostatnio udowodniono, że pod względem genetycznym różnice pomiędzy ludźmi wahają się/dochodzą do max 5%.

    Może prostsza dla Pana analogia:
    Chciałby Pan twierdzić, że tabliczka znamionowa samochodu, jest samochodem.
    Nie jest, wbrew Pana wierzeniom.
  • @Ryszard Opara 02:47:43
    "Było w Starożytności - trzech wielkich filozofów:
    Najpierw był Sokrates - jego uczniem był Platon, którego z kolei uczniem był Arystoteles."

    Zaś uczniem Arystotelesa był Aleksander Wielki, który stworzył świat hellenistyczny, gdzie dokonano syntezy monarchii z polis.
  • @Torin 04:46:58
    "Markery genetyczne, na podstawie których można wywieść pochodzenie, mają się nijak do ras."

    Markery są częścią genotypu i zachowują się jak inne części kodu.

    "Gdzie w dodatku ostatnio udowodniono, że pod względem genetycznym różnice pomiędzy ludźmi wahają się/dochodzą do max 5%."

    "Gdzieś, ostatnio". Trzeba uważać, są różne kryteria mierzenia różnic. Na przykład różnice między człowiekiem a szympansem mogą być 1.2% albo 5% albo jeszcze inne.

    To nie ilością różnic mierzy się znaczne dla różnicy fenotypu. Na przykład parę genów z wielu tysięcy może decydować o rozmiarze mózgu. Czasem wystarczy przełącznik (sekwencja S czyli "switch").

    Rasy są faktem oczywistym fenotypowo, ale mają podłoże w genotypie.

    https://humanorigins.si.edu/evidence/genetics

    "Chciałby Pan twierdzić, że tabliczka znamionowa samochodu, jest samochodem."

    Markery są w tej analogii częścią samochodu a nie doczepionym znakiem. Bez nich samochód może przestać jechać.

    Mechanik samochodowy rozpoznaje markę po specyficznych cechach a nie po tabliczce.
  • @Ryszard Opara 04:37:17
    "Uważam, wierzę że cały nasz świat istnieje jako całkowicie nieskończona oraz...nieskończenie różna forma energii."

    Oczywiście, to prawda. Wystarczy przekształcić słynne równanie Einsteina, żeby to potwierdzić:

    E = m C2 ==> m = E/C2

    Wynika z tego, że materia (masa to jej miara i atrybut) to nic innego jak pewna funkcja energii i światła. Z tego zbudowana jest materia.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031