Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
520 postów 3361 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

Dekalog przyszłości. (Prolog – część 2).

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Analizując obecną rzeczywistość - nie ulega wątpliwości, że ludzkość cywilizacja jak i człowiek – szybkimi krokami zbliżają się do końca naszego świata. Całkowitą winę - za obecną sytuację, człowiek (Elity ludzkości).

„Myślę więc jestem” ale, im dłużej żyję, tym coraz bardziej staję się filozofem.
Tym coraz bardziej próbuję myślowo, analizować realia, problemy współczesności a jednocześnie
próbuję też znaleźć jakieś odpowiedzi i konkluzje - dotyczące przyszłości ludzkości...
Dla Tych co przyjdą tu – po mnie...
Przyznaję się jednak, w tym momencie, także do jednego:
„Wiem, że NIC - (albo coraz mniej) Wiem”.

Wiem, być może jedno:
Za pięćdziesiąt parę lat (a może wcześniej) - jak dobrze pójdzie (i zgodnie z planem) - nasze życie,
tu na Ziemii i tak na codzień, będzie wyglądało całkowicie inaczej, niż to, co jest obecnie.
Oczywiście, przy założeniu, że życie jeszcze wogóle na Ziemii będzie, że nie zaskoczy Nas/ludzkość
wcześniej, niespodziewany... jakiś tam koniec świata.
Być może zresztą, mnie tu, wtedy już nie będzie; więc w sumie i być może -
niewiele powinno mnie to obchodzić – ale...
Przyznaję znowu: nie potrafię się przed swoimi myślami obronić, nawet podejmując ustawicznie -
próby forsowania na siebie - rozmaitych energii pozytywnego myślenia...

Być może, jestem już (w miarę upływu lat), nieuleczalnie chory, na Zespół Tęsknoty za Przeszłością.
Niestety, nie znajduję w swoich wyobrażeniach – na to lekarstwa ani żadnej terapii, tymbardziej,
że patrząc na świat rzeczywistości – spostrzegam coraz więcej innych nieuleczalnych problemów.

Niewątpliwie nasz świat, cały czas, bez przerwy, w wielu aspektach zmienia się (głównie w swoich
możliwościach tolerancji - adaptacji w stosunku do rozmaitych oraz wielokierunkowych działań,
czynników i parametrów globalnych).
Taki stan rzeczy, jest zrozumiały a nawet prawidłowy, bo jak powszechnie wiadomo:
„Zmiana jest podstawową i stałą funkcją istnienia”.
(Najlepszym, choć banalnym, przykładem zmienności wszechświata - jest czas...)

Zasadniczą jednak sprawą dla rodzaju i kierunków ZMIAN są kwestie: początków i okoliczności,
powodów i czynników/parametrów (zmian), które w warunkach sprzyjających i korzystnych, mogą prowadzić,
do nieskończonych w rozwoju pozytywnych przeobrażeń - ale...w przypadku procesów negatywnych -
będą drogą prowadzącą wprost do stopniowej a w ostateczności, całkowitej destrukcji.
Oczywiście: istnieje także (nie tylko teoretyczna) możliwość równowagi - plusów i minusów zmian,
przynajmniej na czas określony; w rezultacie, rozwija się tymczasowy stan zawieszenia/stabilizacji.

Aby podjąć próby diagnostyki przyszłości, trzeba wpierw zrozumieć/zdefiniować teraźniejszość -
całkowity stan rzeczy, istnienia i życia na dziś.
Albowiem jutro, za rok, za... lat, wiadomo będzie inaczej.
A to, co się obecnie dzieje na Naszej Ziemii, jest przerażające...wprost niemożliwe do zrozumienia.
Pandemia Covid-19, jest jednym z najlepszych ostatnich przykładów – prób destrukcji cywilizacji.

Ale też - od lat...
Narastają, różnorakie formy zanieczyszczania atmosfery i środowiska (ziemi, wody, powietrza) i to
oczywiście nie tylko spalinami i rozmaitymi (ogólnie rzecz biorąc) – „śmieciami” - życia na ziemii.

Coraz bardziej zakłócana jest energia istnienia - życia (na Ziemii), poprzez nieustanne zmiany Fal i Pola ElektroMagnetycznego (PEM), dzięki którym, życie (tu na Ziemii), jak dotąd miało rację bytu.

Nieustannie wprowadzane są nowe, inne/zmutowane formy promieniowania elektromagnetycznego,
które stopniowo, ale coraz bardziej zakłócają „homeostazę” - funkcjonowania istnienia tu na Ziemii.
Jak wiadomo, każda forma życia/istnienia – możliwa jest, tylko w ściśle określonych warunkach.
Te warunki mają pewne limity i parametry tolerancji - przekroczenia tych granic, niemal gwarantują
brak powrotu - do normalności przeszłości. Czyli do akceptowalnych warunków życia i homeostazy.

Warto zwrócić uwagę, jak wiele nowych form energii, wprowadzanych jest do atmosfery ziemskiej –
dla rozmaitych zresztą potrzeb.
W tym momencie warto dodać:
Potrzeba jest zarówno matką jak i...”śmietniskiem” wynalazków.

Wprowadzenie telefonów komórkowych; globalne upowszechnienie internetu, nowych technologii
telekomunikacji, których ostatnio jest coraz więcej - nowe technologie typu: GMO; 4G; 5G - itd. itp.
Technologie te, rzekomo mają ulepszać/poprawiać życie, wszelkie możliwości, metody komunikacji,
ale przy okazji:
Ileż to rozmaitych, nieskończenie różnych fal elektromagnetycznych i drgań, wprowadza się właśnie
do atmosfery ziemskiej...obecnie, w każdej chwili; codziennie.
I tam one są, trwają - tam sobie funkcjonują, drgają, ulegają zmianom...bez końca. Nie zanikają.
Nawet jeżeli Wszechświat jest nieskończony – to jednak Nasza Ziemia funkcjonuje w określonych
warunkach Układu Słonecznego.

„Homeostaza energetyczna” (równowaga różnych form energii) planety Ziemi oraz atmosfery,
była u początków stworzenia istnienia, wykreowała paramerty warunków do życia;
(na przykład właśnie atmosferę oraz ciśnienie atmosferyczne).
Tak kiedyś stało się na naszej planecie; o ile wiemy, jak dotąd takich możliwości nie ma, nie istnieją,
gdziekolwiek indziej, w znanym nam wszechświecie.

Powstają inne pytania:
Jak wogóle powstało życie? Od czego to wszystko się zaczęło?
Czy życie jest dziełem... powiązanych ze sobą przypadków natury?
Czy życie (jako istnienie energii ożywionej) jest kreacją Boską czy też może owocem określonych działań,
zgodnie z prawami fizyki, chemii i natury?

Czy wszystkie zmiany, zanieczyszczenia PEM atmosfery Ziemi, są/będą korzystne czy też obojętne
lub też „śmiertelnie” niekorzystne, dla homesotazy naszego środowiska, atmosfery i istnienia.
Czy to wszystko...jakoś porozpływa się w nieskończonym kosmosie; czy też stopniowo zacznie tu powodować zmiany...A jeżeli tak – to jakie to będą efekty zmian, wchodzących w życie?

Warto się także zastanowić:
Ileż to - tam, w naszej ziemskiej atmosferze, jest rozmaitych, nieskończenie zmiennych energii,
fal elektromagnetycznych, które „fruwają” tak sobie - bez celu – jako zbędne energie?
Ileż nowych energii i fal, przybywa (lub odchodzi) - w każdej chwili; każdego roku, godziny...
Jaki będzie efekt końcowy zanieczyszczenia energetycznego - ziemskiego PEM? (Pola EM ziemii)
Czy ten, trwający obecnie proces destrukcji – można będzie zatrzymać; czy też należy zastanowić
się nad możliwościami adaptacji – do zmian zachodzących wokół i nieustannie.

Przecież atmosfera/powietrze, zawarte w niej gazy (tlen, azot, wodór, CO2) - to podstawa życia na Ziemii; podstawa funkcjonowania życia gleby; kreacji wody – z tego wszystkiego właśnie powstało kiedyś życie
i obecnie, bez przerwy ciągle się ono tworzy – jako nowe istnienie...wszelakie.
Nie można także ignorować faktów, że współczesne życie/istnienie jest zupełnie odmienne, niż było to
jeszcze niedawno...jakieś 50-100 lat temu.
(A przecież 100 lat – to zaledwie ułamek sekundy, w zakresie dotychczasowej historii dziejów).

Reasumując:
Człowiek - ludzkość, jest najwyższą i najbardziej doskonałą formą kreacji, która istnieje na naszym
współczesnym, znanym nam świecie.

W obecnej rzeczywistości, nieważne są nawet fakty, dowody, prawda oraz odpowiedzi na pytania:
- czy człowiek, jako istota rozumna - był rezultatem ewolucji sił życia i działań natury – czy też
- człowiek jako istota rozumna i duchowa jest dziełem kreacji sił nadprzyrodzonych (Pana Boga),
w sumie, coraz bardziej stają się retoryczne oraz całkowicie tracą na znaczeniu,

Analizując obecną rzeczywistość – nie ulega (dla mnie) wątpliwości, że ludzkość cywilizacja jak i człowiek – szybkimi krokami zbliżają się do końca naszego świata.
Całkowitą winę - za obecną sytuację, ponosi człowiek (Elity Ludzkości) - ich ostatnie działania.

Człowiek – to brzmi dumnie – ale...nie w trumnie.

Koniec 2 części - Prologu.

Dr Ryszard Opara
 

KOMENTARZE

  • Autor
    Zgadzam się z Panem w 100%. Człowiek w bardzo szybko zbliża się do samozagłady. Dawniej wojny, zarazy i zwykłe choroby skutecznie regulowały liczbę ludzkości. Teraz w skutek rozwoju cywilizacyjnego ta samoregulacja nie działa. Niestety ale żadna administracyjna regulacja nic nie zmieni. Każda próba odzyskania kontroli nad populacją ludzi będzie przypominała ,,hitlerowskie eksperymenty''. Tak więc świat bardzo niedługo będzie wyglądał jak w filmie ,,Mad Max'', o ile wcześniej nie wybijemy się do ostatniego.
  • @marek500 09:13:31
    Szanowny Panie,

    Dziękuję za zrozumienie oraz słowa uznania. Tymbardziej, że zgadzam się również z Pana komentarzem, krótką oceną obecnej rzeczywistości.

    Cieszę się, że nie jestem już - jak ten samotny biały żagiel na oceanie
    niezrozumienia.
    Razem, (we dwójkę), nie stanowimy wprawdzie większości, ale być może - to się wkrótce zmieni. Nie jesteśmy też absolutna mniejszością.

    Jak widzę, jest już sporo odsłon - sporo osób zajrzało a może nawet przeczytało mój artykuł/prolog - ale jak narazie komentarzy brak.

    Pozostaje więc nadzieja, że ludzie zaczną się zastanawiać nad tym co piszę - a może nawet zareagują...
    Moim zdaniem - nie ma nic gorszego w dyskusji niż milczenie...

    Pozdrawiam serdecznie,

    PS. Filmu "Mad Max" jeszcze nie widziałem, choć wiele o tym słyszałem.
  • "Jak wogóle powstało życie?"
    ----------------
    Myślę, że życie nie pochodzi ze świata materialnego Kosmosu - więc ono już było przed tzw. Wielkim Wybuchem - na skutek czego powstał cały kosmos - czyli świat materialny. Życie pochodzi ze świata niematerialnego i nie kończy się wraz ze śmiercią ciała. Ciało to tylko osobliwy skafander kosmiczny dla nas - na czas naszego pobytu na Ziemi.
    Wniosek?
    Dlatego na Ziemi może się odbyć całkowity reset nawet z resetem skorupy ziemskiej - która zostanie utworzona od nowa i być może za jakiś czas - wielkość czasu nie ma tutaj znaczenia - znów zacznie się życie na Ziemi.
    Co do dnia dzisiejszego - to nie ma w tym nic nowego. Ci - co to ich ojcem jest diabeł - wykańczają właśnie naszą cywilizację i przecież nie jest ona pierwszą, którą wykończyli wcześniej na przestrzeni tysięcy lat - i to zawsze od jednej sztampy. Skutkiem tego może być tym razem - całkowite wykasowanie z Ziemi białej rasy - co jest zresztą obecnie priorytetem tych - co to ich ojcem jest diabeł.
  • @demonkracja 09:50:38
    Myślę że Pan nie rozumie problemu. Tu nie chodzi o religię czy działania jakiegoś narodu. Problemem jest odejście w wyniku rozwoju cywilizacyjnego od natury. Świat działa na pewnych zasadach, można powiedzieć swoistej równowadze. Człowiek swoim rozwojem cywilizacyjnym zachwiał tą równowagę. Powrót do praw natury jest już niemożliwy. Pewnie niedługo będziemy świadkami miotania się ludzkości w celu przywrócenia kontroli nad populacją. Pomysłów będzie sporo. Mogę Panu podać parę przykładów (z książek fantastycznych które dawno temu czytałem). Zamknięcie miliardów ludzi w megablokach i całkowite kontrolowanie ich życia. Druga opcja to drastyczna kontrola urodzin, ale to jest mało skuteczne bo za bardzo rozciągnięte w czasie. Najbardziej skuteczne to utylizacja ludzi na przykład po sześćdziesiątce. Tak czy owak nasze dzieci i wnuki mają przechlapane.
  • @demonkracja 09:50:38
    Szanowny Panie,

    Zgadzam się z Panem w kilku kwestiach: "Życie pochodzi ze świata niematerialnego i nie kończy się wraz ze śmiercią ciała.
    Ciało to tylko osobliwy skafander kosmiczny dla nas - na czas naszego pobytu na Ziemi".

    Ale tak naprawdę - kim jest diabeł; kto go stworzył...?
    Kto był ojcem Diabła?

    Diabeł oraz wszelkie Siły Zła - nie są przecież kracją Pana Boga.
    Nie są także wytworem i dobrem Natury.

    Diabeł i Siły Zła - powstały na wskutek działań ludzkich, poprzez ich - rozmaite ludzkie złe wady, instnkty, namiętności, słabości; pożądania; chęci, moce dominacji, przemocy, posiadania, kontroli - wiele, wiele innych.

    To człowiek - jego bracia i siostry wykreowały siły zła - siły diabła.

    To człowiek - tak naprawdę wykreował diabła.

    A potem w miarę upływu czasu - diabeł zaczął przejmować całkowitą kontrolę - nad człowiekiem i nad ludzkością...

    Właśnie tu i teraz - dzisiaj jesteśmy...

    Prosze się nad tym zastanowić...

    Pozdrawiam - i proszę pozostać z Panem Bogiem -
    ze wszystkimi siłami najwyższego dobra; każdego dobra i kreacji.
  • Autor
    Pisze Pan teraz coś więcej o kryteriach normalności, w stosunku do części pierwszej:
    //Jak wiadomo, każda forma życia/istnienia – możliwa jest, tylko w ściśle określonych warunkach.
    Te warunki mają pewne limity i parametry tolerancji - przekroczenia tych granic, niemal gwarantują
    brak powrotu - do normalności przeszłości. Czyli do akceptowalnych warunków życia i homeostazy.//
    Zacząć należy od tego, że jakby nie było źle to i tak jest wszystko w porządku - czyli normalnie.
    Zmiany są naturalne... Jednak myślę, że chodzi nam o to by były one przemyślane, świadomie realizowane i jak najmniej gwałtowne by uniknąć niepotrzebnego cierpienia... Pewnej dozy bólu nie można uniknąć.
    Wyłania się więc kwestia jawności jako przeciwieństwa działań spiskowych.
    A w tej kwestii sporo Pan już rzeczywiście poczynił - mimo potknięć uważam, że jest wyjątkowo dobrze z tym portalem.

    Zaszło już wiele drastycznych zmian, których efekty (na swoich ciałach) zobaczymy dopiero... Z tym, że teraz mowa o bardziej konkretnych ingerencjach - bezpośrednio na ludzkim ciele (implantologia, nanotechnologia, modyfikacje genetyczne mRNA itp.)
    Tego typu zmiany wyraźnie jawią się nieodwracalnymi - nie będącymi w istocie do niczego potrzebnymi.

    A jeśli chodzi o drogę wyjścia z kłopotów w ogóle?

    //„Myślę więc jestem” ale, im dłużej żyję, tym coraz bardziej staję się filozofem.
    Tym coraz bardziej próbuję myślowo, analizować realia, problemy współczesności a jednocześnie
    próbuję też znaleźć jakieś odpowiedzi i konkluzje - dotyczące przyszłości ludzkości...//

    Filozofowanie prowadzi do kresu filozofowania. I taki należy w tym widzieć cel, który przekazujemy dalej.
    Ludzkość jest uwięziona w umyśle. Nie jest dość obecna. Nie ma kontaktu sama z sobą. Jest problem z przepływem informacji po szczeblach hierarchii.
    Jedyna praca jaka jest do zrobienia dla społeczności ludzkiej to samorozwój, poszerzanie własnej świadomości.
    Tu trzeba raczej odejmować niż dodawać, upraszczać nie komplikować.

    Pozdrawiam.
  • Autor
    "Czy życie jest dziełem... powiązanych ze sobą przypadków natury?
    Czy życie (jako istnienie energii ożywionej) jest kreacją Boską czy też może owocem określonych działań,
    zgodnie z prawami fizyki, chemii i natury?"

    Popatrzmy się najpierw na drugą z alternatyw. Nasuwają się wtedy dwa pytania.

    Pierwsze, skąd pochodzą "prawa fizyki, chemii i natury"?

    Drugie, czy je naprawdę znamy? Bo były ich różne wersje, arystotelesowsko-ptolemejska, kopernikańsko-newtonowska, relatywistyczno-kwantowa i nie mamy gwarancji że nie pojawią się nowe.

    Życie znamy z bezpośredniego pozanaukowego doświadczenia, wiemy że jest procesem, który nie jest samoistny. Więc jest czymś naturalnym domniemywać, że życie jest zakorzenione w większej i bogatszej całości i że ma swoje źródło.
  • @Ryszard Opara 09:37:27
    a warto obejrzeć, dobre kino akcji - trylogia, co więcej - kręcone w Australii wg starych dobrych prawideł z efektami specjalnymi bez użycia animacji komputerowej. Wizja niestety bardzo prawdopodobna, chociaż wydaje mi się, że Australia wyjdzie z tego bez większego uszczerbku.
  • @euro.pejski.sceptyk 12:32:23
    "a warto obejrzeć, dobre kino akcji - trylogia, co więcej - kręcone w Australii "

    Którą trylogię ma Pan na myśli? "Władcę Pierścieni" nakręcono w Nowej Zelandii, nie w Australii.
  • @marek500 11:12:42
    ---------------------
    "Myślę że Pan nie rozumie problemu. Tu nie chodzi o religię czy działania jakiegoś narodu. Problemem jest odejście w wyniku rozwoju cywilizacyjnego od natury."
    ---------------------
    Ja to widzę inaczej - otóż nasza cywilizacja nie jest pierwszą, którą wykańcza się od tej samej sztampy - to po pierwsze.
    Po drugie - nasza cywilizacja została wykolejona - i dlatego "wyalienowała" się z naturą. Zapewniam Pana, że i natura sama od siebie dokona depopulacji, kiedy uzna to za stosowne. Póki co - wg. natury - ludzi wcale nie jest za dużo a stan naszej planety zawdzięczamy wykolejonej cywilizacji. Wykolejonej! To - co piszę z kolei - o ciele jako skafandrze - nie jest wcale religią. Nie jestem pierwszy, który dochodzi do tego wniosku.
    Wniosek?
    Zgoda, że człowiek minął się z naturą - ale nie jest to wynikiem przeludnienia planety - tylko wynikiem wykolejonej cywilizacji.
  • @Ryszard Opara 11:36:22
    ----------------
    "To człowiek - tak naprawdę wykreował diabła.'
    ----------------
    Tutaj mamy do czynienia w świecie materialnym z materia i antymaterią a w świecie niematerialnym z ciemną i jasna energią. To na poziomie naszej duszy czyli poziomie niematerialnym zaczyna się nam skażać naszą duszę ciemną energią - co ma potem przełożenie na nasze życie w świecie materialnym. Energia ta nie ma nic wspólnego ze światem materialnym.
    Wniosek?
    Ziemia - to swoisty tygiel mający oczyścić nas (naszą duszę) z domieszki ciemnej energii. Póki co - ten proces jest zagrożony i może się dokonać boski reset tego eksperymentu z człowiekiem na Ziemi - aby to oczyszczanie w przyszłości - uczynić skuteczniejszym. Skażona dusza ciemną energią ma szlaban na stały pobyt w Niebie (świecie niematerialnym) - więc reinkarnacja i tak aż do skutku.
  • @demonkracja 13:32:18
    "Energia ta nie ma nic wspólnego ze światem materialnym."

    Materia jest wytworem energii.

    Zresztą, jak Pan definiuje materię?
  • Spawa szkodliwego promieniowania 5G ...
    Jest sprytnie wyciszona po przez świrusa covid'19.
    A 5 G jest jak najbardziej bez przeszkód instalowane.

    Jak skończy się celowo wykreowana histeria z pandemią to 5 G już będzie w 100% wszędzie zainstalowane.

    Mało tego, ostatnie protesty przeciwko dopuszczeniu na rynek w Polsce toksycznego swiństwa w postaci żywności zostay przez PIS policje tłumione a człowiek który stoi na czele został po chamsku przez aparat ucisku aresztowany i przetrzymywany w kajdanach przez 7 godzin bez jedzenia i picia, oraz potrzebnych obowiązkowych leków. Wszystko dzieje się w Polin państwie gdzie PIS i jego sługusy łamią prawa obywatelskie i konstytucje gwarantującą wolność protestów gdy chodzi walkę z mordercami trującymi nas przez producentów toksycznej i napromieniowanej "zywnosci".

    Źródło.

    https://youtu.be/OV1Ac4rOj0w

    Pozdrawiam
  • @Pedant 12:43:31
    nie, trylogię Sienkiewicza mądralo... Mad Maxa też był 3 części, bo tej 4 nowomodnej nie liczę
  • @Pedant 14:12:07
    ----------------
    "Zresztą, jak Pan definiuje materię?"
    ----------------
    Tak - jak i Pan - bo rozumiem, że nie ma Pan - swojej i tylko swojej - definicji na materię.
    ----------------
    "Materia jest wytworem energii."
    ----------------
    Tak ale jest jeszcze coś więcej. To więcej niekoniecznie można nazwać inteligentną energią, samodzielnym inteligentnym bytem, nieśmiertelną duszą - ale jednak jakoś trzeba nazwać aby się porozumiewać. Zaznaczyłem więc - że jest to energia ale nie wywodząca się ze świata materialnego. To coś możemy nazwać zupełnie inaczej. To cos porusza się w świecie materialnym z taką szybkością, że prędkość światła stoi w miejscu.
  • @demonkracja 17:56:14
    "Tak - jak i Pan - bo rozumiem, że nie ma Pan - swojej i tylko swojej - definicji na materię."

    Nie nie tak jak ja.

    "Tak ale jest jeszcze coś więcej. To więcej niekoniecznie można nazwać inteligentną energią, samodzielnym inteligentnym bytem, nieśmiertelną duszą - ale jednak jakoś trzeba nazwać aby się porozumiewać. Zaznaczyłem więc - że jest to energia ale nie wywodząca się ze świata materialnego. To coś możemy nazwać zupełnie inaczej. To cos porusza się w świecie materialnym z taką szybkością, że prędkość światła stoi w miejscu."

    Strasznie Pan mąci, ma Pan mętlik w głowie? No więc zapytam się jeszcze raz, co to jest według Pana materia?
  • @Pedant 18:16:36
    -----------------
    "Strasznie Pan mąci, ma Pan mętlik w głowie? No więc zapytam się jeszcze raz, co to jest według Pana materia?"
    -----------------
    Jak się Pan bierzesz za trollowanie - to rób to Pan na jakimś poziomie.
  • @demonkracja 18:41:31
    "Jak się Pan bierzesz za trollowanie"

    Zadawanie pytań to trollowanie? Nie potrafi Pan odpowiedzieć, to niech Pan przyzna.
  • Polecam dr Stefanowi Oparze mój dość długi esej na poruszony przezeń temat: "Living Beings (Zoon) – Creator of In-Formation"
    Ten esej zakończyłem pisać po angielsku on July 2013

    The Clinic of Hematology, University Hospital in Kraków, PL

    (Byłem wtedy poddawany kilku sesjom "leczenia przy pomocy chemii" chłoniaka płaszcza (typu b) jaki się wtedy u mnie ujawnił. Jak widać z niniejszych słów, wciąż z tym, próbującym się odnowić, chłoniakiem nienajgorzej sobie prosperuję.)

    A oto "Contents" tego mego mini-dziełka, spisanego w sytuacji, gdy nie byłem pewien czy będę jeszcze żył za kilka miesięcy. Osoby zdolne do przeglądnięcia go mogą dostrzec, że ŚWIAT WIDZĘ W SPOSÓB CAŁKOWICIE ODMIENNY, od tak zwanych "zwykłych ludzi", tzw. uczonych w to włączając.

    Berkeley72 - fizyk i geofizyk, filozof piagetowsko-lamarckowski, instruktor alpinizmu i ski-alpinizmu

    //Contents:

    Introduction

    Part I- Laws of Physics and Laws of Animated Nature

    Part II - The heroic, Neo-Darwinian revolt against Eternal Principles of Biology

    Part III – The Judeo-Christian Origin of Nihilism characterizing ‘City upon a Hill’ projects of Globalization

    Part IV – From human zygote “love” of multiplication, towards the homo sapiens love of excellence

    Part V – Consequences of the “Intelligent Project” of the 'City upon a Hill'

    Part VI – What in case of the Universe being Eternal?

    Szczegóły patrz: http://markglogg.eu/?p=640
  • @demonkracja 13:08:38
    Pełna zgoda, ale ja jestem samolubem i chciałbym dożyć swoich dni w miarę spokojnie i tego samego życzę swoim dzieciom i wnukom. Jeżeli chodzi o przeludnienie to ja jednak widzę w tym problem. Może tego problemu nie widać dokładnie z naszego podwórka jednak niekontrolowany wzrost populacji jest faktem. Przyrost populacji w postępie geometrycznym generuje w takim samym stopniu zanieczyszczenie środowiska, zużycie wody pitnej, kurczenia się terenów ,,dzikiej przyrody'', zużywanie bogactw naturalnych. Zagrożeń jest więcej. Choćby migracje z terenów gdzie życie staje się niemożliwe. Tak więc uważam że jest się czym przejmować. Mała dygresja. Jak chodziłem do szkoły ludzi było 4 mld, teraz dobijamy do 8 mld, ( minęło tylko jakieś 40 lat).
  • @marek500 20:15:09
    "Przyrost populacji w postępie geometrycznym generuje w takim samym stopniu zanieczyszczenie środowiska, zużycie wody pitnej, kurczenia się terenów ,,dzikiej przyrody'', zużywanie bogactw naturalnych."

    Eksplozja demograficzna wygasa. Proszę się popatrzeć na mapę rozrodczości z ostatnich lat.

    Jest pełno porzuconych obszarów rolniczych, które porastają lasem jak ludność przenosi się do miast i wzrasta wydajność upraw. Zagęszczona Holandia jest eksporterem żywności. Itd ...

    Problemem jest marnotrawstwo surowców, bo produkty przemysłowe są obliczone na szybkie zepsucie, ale to się zmieni. Prędzej czy później będą nowe źródła energii.
  • @marek500 20:15:09
    ---------------
    "Tak więc uważam że jest się czym przejmować. Mała dygresja. Jak chodziłem do szkoły ludzi było 4 mld, teraz dobijamy do 8 mld, ( minęło tylko jakieś 40 lat)."
    ----------------
    Bez postępu naukowego - więc i technologicznego - nie byłoby takiego przyrostu demograficznego.
    Powiedzmy - natura - odpowiedzialna jest za ten w/w postęp - jednak z chwilą - gdy ten postęp nie będzie służył wzrostowi populacji - a wręcz odwrotnie - to i ten postęp zacznie się cofać. Nawet do poziomu jaskini.
    Wniosek?
    Natura toleruje a może i generuje w/w postęp - dopóki służy on wzrostowi populacji.
  • @Pedant 19:14:43
    ---------------
    "Zadawanie pytań to trollowanie? Nie potrafi Pan odpowiedzieć, to niech Pan przyzna."
    ---------------
    Nie pierwszy to już raz molestujesz mnie Pan od tej samej sztampy. Nawet kiedyś panu napisałem z tej okazji jak - to w wojsku na wykładzie kaprala było - a Pan dalej swoje.
  • Notatka od ,„sasiada" z Czech
    Szanowny panie doktorze,
    zgadzam się z panem,że życie tutaj na ziemi zupelnie się zmieni!
    Dlaczego to twierdze?Prosze się zastanowić nad slowami największego nauczyciela wszech czasów,wiz.ewangelium wg Lukasza 4:43

    Lecz On rzekł do nich: «Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany

    Wyslaniec Boży mówil o nowym porzadku świata o „Królestwie Bożym" o tzw.milenium,o które wszyscy jego prawdziwi naśladowcy prosza cca 2000 lat!
    Bardzo prosze o dokladna analize jego wzorowej modlitwy.
    Mateusz 6:9,10
    Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! 10 Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.
    Tutaj pan Jezus objaśnil tzw. „duży plan kosmiczny" o którym też mówi
    toto:
    Mateusz 24:14 „A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec." Tak,koniec teraźniejszego systemu,żeby przyszedl nowy,sprawiedliwy świat!!!
    Rudolf
    Třinec
    Czech Republic
  • @Berkeley72 19:58:43
    Szanowny Panie,

    Uprzejmie dziękuję za komentarz i linki w temacie.
    Przeczytam je z dużym zainteresowaniem - a potem przekażę swoje myśli.

    Na marginesie: Moje nazwisko Opara - a imie Ryszard (Richard).

    W rodzinie Oparów, której początki (jak mawiał jeden z moich stryjów) sięgają XIV wieku - było kilku Oparów o imieniu Stefan.

    1-szy znany z historii to był Hetman Stefan Opara, który był dowódcą wojsk Zaporoskich i Ukraińskich - po śmierci Bohdana Chmielnickiego - w 1665 roku, próbował znaleźć porozumienie z Polską, Królem Janem Kazimierzem - ale to nie wyszło i ostatecznie zginął w więzieniu w Malborku.

    2-gi znany Stefan Opara - był członkiem KC PZPR - w czasach PRL-u - ale nigdy go nie spotkałem; mój ojciec nie utrzymywał z nim żadnych kontaktów. (Ojciec miał bardzo liczne rodzeństwo)

    Jak wspomniałem wyżej w mojej rodzinie - było na przestrzeni dziejów kilku (może kilknastu) Stefanów - jeden z moich stryjów napisał książkę - Historię Rodziny Oparów - ostatnich 500 lat...

    ale - moje imię jest Ryszard.

    Pozdrawiam Pana
  • @demonkracja 13:32:18
    Szanowni Panowie,

    Sprawy poruszane przez Pana Demonkracja i Pana Marka - są naprawdę bardzo dyskusyjne - warto się nad nimi zastanowić, ale...

    Jak widać z komentarzy, potwierdza się reguła:
    Tam gdzie jest dwóch Polaków - jest zawsze kilka różnych opinii.

    Życzę "owocowej" dyskusji - prowadzącej do porozumienia.

    Pozdrawiam
  • @Pedant 14:12:07
    Szanowny Panie,

    Mam bardzo podobne zdanie...

    Uważam, że wszystko na świecie jest energią a może raczej nieskończenie różną formą energii.

    Mamy ogólnie rzecz biorąc dwie podstawowe formy energii:
    1. Energia Martwa,
    2. Energia Ożywiona.

    Każda z tych form energii - może też funkcjonować w różnej postacie ale ogólnie jako energia stała i zmienna.

    Materia jest formą energii martwej - stałej. (Jest wytworem energii)
    Niektóre formy energii martwej mogą zmienne: promieniowanie, swiatło fale dzwiękowe itd
    a mogą być też stałe i zmienne - jak np. prąd elektryczny;

    Tak gwoli wyjaśnienia - przedstawim swoje zdanie w dyskusji.

    Pozdrawiam
  • @Monaco 15:20:09
    Szanowny Panie,

    Ma Pan absolutnie rację.

    Promieniowanie 5G jest/będzie bardzo szkodliwe dla przyszłości naszego świata i ludzkości - choć rezultaty tej szkodliwości - nie są jeszcze do końca całkowicie znane...
    Ale ponieważ - taka działalność będzie bardzo zyskowna a w dodatku, stwarza rozmaite dodatkowe możliwości kontroli ludzkości - to właśnie dlatego wykreowano Pandemię Covid - aby skupić uwagę ludzkości na zupełnie innych sprawach, a w międzyczasie zainstalować globalnie rozmaite technologie - w tym także 5G.

    Jak wspominałem już wielokrotnie - może nawet do znudzenia - a w dodatku NIKT mi nie chce wierzyć:
    Żyjemy OBECNIE w czasach narastających GLOBALNIE paradoksów.

    Z jednej strony człowiek/ludzkość - poprzez swoje rozmaite wynalazki oraz działania może doprowadzić - do globalnej katastrofy; całkowitej destrukcji życia - tutaj na Ziemii...

    Z drugiej strony - jedyna szansa na przyszłość dla człowieka i ludzkości - jest właśnie tylko i wyłącznie - w człowieku i ludzkości.

    Najbliższa przyszłość pokaże, czy wola oraz instynkty samozachowawcze człowieka zwyciężą - w obronie przyszłości naszego świata i naszej cywilizacji.

    Pozdrawiam serdecznie
  • @Ryszard Opara 03:35:10
    "Mamy ogólnie rzecz biorąc dwie podstawowe formy energii:
    1. Energia Martwa,
    2. Energia Ożywiona.
    [...]
    Materia jest formą energii martwej - stałej. "

    Skłaniam się do przekonania, że nie ma energii czy materii martwej.

    Ale jeśli by była, to na czym by to miało polegać? Nawet martwica i gnicie są pełne życia.
  • @Ryszard Opara 03:49:41
    Ależ Pan uśpiony... Bardzo Pan boi się Prawdy... Ta obawa to Pańskie unikanie strachu - i całego wachlarza uczuć, emocji z tym związanych.

    Ślizga się Pan po powierzchni i bardzo boi się zajrzeć "co skrywa królicza nora" a Takie wypowiedzi są absurdalne wręcz:

    //Jak wspominałem już wielokrotnie - może nawet do znudzenia - a w dodatku NIKT mi nie chce wierzyć:
    Żyjemy OBECNIE w czasach narastających GLOBALNIE paradoksów.

    Z jednej strony człowiek/ludzkość - poprzez swoje rozmaite wynalazki oraz działania może doprowadzić - do globalnej katastrofy; całkowitej destrukcji życia - tutaj na Ziemii...

    Z drugiej strony - jedyna szansa na przyszłość dla człowieka i ludzkości - jest właśnie tylko i wyłącznie - w człowieku i ludzkości.//



    Raczej tylko Panu się tak wydaje, że nikt nie chce Panu wierzyć... To co Pan pisze jest po prostu - tak oczywiste dla chyba każdego (na Miłość Boską - premier w telewizji to powtarza) - a Pan praktycznie nie dotyka tematu - więc jakiego odbioru, jakiej reakcji Pan się spodziewa na takie farmazony?
    Rozumiem, żeś Pan autorytet ("pełną gębą") i co taki "prostak i cham" będzie Panu tu mówił... morały prawił.
    Cóż... Taki jest mój odbiór. Zachowuje się Pan obślizgle paskudnie - jak dla mnie - powtarzam.
    Cóż... Odpowie mi Pan, że mam prawo do własnego zdania, bloga Pańskiego nie muszę czytać i tym podobne "angielskie flegmy"...

    //Z drugiej strony - jedyna szansa na przyszłość dla człowieka i ludzkości - jest właśnie tylko i wyłącznie - w człowieku i ludzkości.//

    Głupoty, że aż strach (jak się wie, że to moje środowisko)...
    Chce Pan poznać umysł przez umysł? Nie da się. Od razu zgaszę...
    Umysł poznajemy bezpośrednio.

    //Najbliższa przyszłość pokaże, czy wola oraz instynkty samozachowawcze człowieka zwyciężą - w obronie przyszłości naszego świata i naszej cywilizacji.//

    Wierzy Pan we własną wolę (jaką) i instynkt samozachowawczy (jaki: zwierzęcy, sztuczne programy?)...?
    Ja wolę... oddaję Bogu Jedynemu.


    //Żyjemy OBECNIE w czasach narastających GLOBALNIE paradoksów.//

    A to farmazon... Tylko obecnie... Przeszłość w tej chwili wspominamy, przyszłość też teraz planujemy... I jakby nie było na jednym globie żyjemy.
    Coś więcej? Może pytania?
  • @Ryszard Opara
    Obecnie...

    (37) Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; (38) nie macie także słowa Jego, trwającego w was, bo wyście nie uwierzyli w Tego, którego On posłał. (39) Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo.

    (40) A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie.

    (41) Nie odbieram chwały od ludzi, (42) ale wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga. (43) Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył kto inny we własnym imieniu, to byście go przyjęli.
    (Ewangelia Jana 5:37-43)

    (28) Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże. (29) Albo jak może ktoś wejść do domu mocarza, i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże? I dopiero wtedy dom Jego ograbi.

    (30) Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.

    (31) Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. (32) Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym. (33) Albo uznajcie, że drzewo jest dobre, wtedy i jego owoc jest dobry, albo uznajcie, że drzewo jest złe, wtedy i owoc jego jest zły; bo z owocu poznaje się drzewo. (34) Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią.
    (Ewangelia Mateusza 12:28-34)



    //wola oraz instynkty samozachowawcze człowieka zwyciężą - w obronie przyszłości naszego świata i naszej cywilizacji.//

    Trzymasz się Pan tego świata pazurami...

    (22) A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie. (23) Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie. (24) Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.

    (25) Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

    (26) Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? (27) Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. (28) Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim.
    (Ewangelia Mateusza 16:22-28)
  • @Ryszard Opara 03:35:10
    ----------------
    "Uważam, że wszystko na świecie jest energią a może raczej nieskończenie różną formą energii.

    Mamy ogólnie rzecz biorąc dwie podstawowe formy energii:
    1. Energia Martwa,
    2. Energia Ożywiona.

    Każda z tych form energii - może też funkcjonować w różnej postacie ale ogólnie jako energia stała i zmienna."
    -----------------
    Można tak podejść do tego zagadnienia - póki nie znajdzie się odpowiednich terminów - oddających najlepiej ten obszar świata niematerialnego i materialnego. Ja dodam tylko, że według moich przemyśleń - energia martwa nie może przenikać energii ożywionej - tylko odwrotnie. Znaczy to w praktyce tyle, że martwa energia nie ma szans przekroczenia progu świata niematerialnego - natomiast żywa energia przenika świat materialny bez żadnych przeszkód. Jednak - aby żywa energia mogła oddziaływać na energię martwą - z poziomu świata materialnego - musi znaleźć się w skafandrze, którym jest ciało człowieka. Z pewnością są i inne formy odziaływania świata niematerialnego na świat materialny - choćby w formie potężnych sił utrzymujących cały ten Kosmos w określonym porządku - ale to już jest poza granicami naszego, obecnego tematu.

    Pozdrawiam serdecznie
  • @Franek Ganek 08:06:23
    Szanowny Panie Franek Ganek,

    Z wielką przykrością czytam Pana komentarze, na temat moich wypowiedzi oraz dylematów ludzkości, o których piszę w swoich artykułach.

    No cóż - skoro takie jest Pana zdanie, muszę to uszanować, chociaż nie zgadzam się z tym - absolutnie... no i mam całkowicie odmienne poglądy.
    Ale...jak czasem twierdzę i o tym piszę - "C'est la Vie and Let it be" -

    Życzę zdrowia i wszelkiej pomyślności - w Pana działaniach.
  • @demonkracja 08:36:55
    "Można tak podejść do tego zagadnienia - póki nie znajdzie się odpowiednich terminów - oddających najlepiej ten obszar świata niematerialnego i materialnego."

    Oczywiście oskarży mnie Pan o trollowanie, ale powtórzę jeszcze raz. Nie potrafi Pan nawet określić co to jest materia.
  • @Pedant 09:58:25
    ---------------
    "Oczywiście oskarży mnie Pan o trollowanie, ale powtórzę jeszcze raz. Nie potrafi Pan nawet określić co to jest materia."
    ---------------
    Dobrze - jeżeli przedstawi mi Pan skan Pańskiego przelewu wg. Pańskich możliwości na wspomożenie jakiegoś - szpitala psychiatrycznego - to chętnie wkleję panu - skopiowaną, rzeczona definicje - z podręcznika przeznaczonego dla szkół podstawowych.
  • @demonkracja 10:09:37
    "chętnie wkleję panu - skopiowaną, rzeczona definicje - z podręcznika przeznaczonego dla szkół podstawowych."

    Bardzo proszę o wklejenie.
  • @demonkracja 08:36:55
    Szanowny Panie,

    Ja uważam, że (chociaż w sumie nie wiem, skąd to wiem), że

    Człowiek - jego Ciało funkcjonuje jako energia ożywiona zmienna - ciągle zmienna - dlatego też podlega zmianom, w miarę upływu czasu - oraz ewentualnie umiera.

    Dusza człowieka - dysponuje energią ożywioną stało - dlatego jest więc nieśmiertelna.

    Pan Bóg posiada najwyższą formę energii ożywionej stałej.

    Być może ma Pan rację, że ciało jest "skafandrem" energii ozywionej stałej człowieka - czyli jego duszy.

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 09:32:29
    Ja natomiast zgadzam się z Panem...

    //nie zgadzam się z tym - absolutnie... no i mam całkowicie odmienne poglądy.//

    Pan nie może bo ma wiele różnych poglądów, których nie potrafi Pan ze sobą połączyć.
    Ja mam tylko jeden pogląd - wgląd (w istotę rzeczywistości).
    To wykracza poza wszelkie poglądy.

    //muszę to uszanować, chociaż nie zgadzam się z tym - absolutnie...//

    To raczej brak szacunku... Tym bardziej, że zaraz dodaje Pan coś o posiadaniu swoich poglądów - a nie o nich samych.
    I co właściwie Pan chce uszanować?Co to jest "to"?
    Siebie Pan raczej nie szanuje... Wie Pan, że coś jest nie tak i pozostawia to w podświadomości jako problem... Po co? Mało dzień jutrzejszy będzie miał swoich zmartwień?
    A jak to (brud pod dywanem) może nie mieć wpływu?
    Jeśli same te elementy (rzeczywistości, które Pan odrzuca i wypiera) nie mają wpływu to i tak pozostaje sam fakt wyparcia, (ciążący na Panu) i poza tym wycina Pan w ten sposób całe połacie (płaszczyzny) rzeczywistości do przeżycia i poznania.
    Mając niepełny obraz nie może Pan rozgryźć o co tu w ogóle kaman.
    Pańska Pisanina wydaje się mieć wtedy jeden cel (zasadniczy) - dowiedzenie się o tym i wejście na duchową ścieżkę - świadomie.
    Gdy człowiek raz to uczyni to choćby nie uzyskał oświecenia w tym życiu to i tak już zawsze będzie do niego się zbliżał.

    To bardzo ważna decyzja - podstawowa. To zapoczątkowuje Życie. Życie wiarą uporządkowane, spójne i logiczne.
  • @demonkracja 08:36:55
    ..."biada mi gdybym nie głosił"...
  • @Ryszard Opara 10:20:29
    //Ja uważam, że (chociaż w sumie nie wiem, skąd to wiem)//

    Zapewne więc powtarza Pan po innych nie wiedząc nawet czy dobrze usłyszał...
    Warto wiedzieć... skąd co się bierze... Dlaczego?
  • @Ryszard Opara 09:32:29
    //Z wielką przykrością czytam Pana//

    Nie jest to moim celem... Emocje się pojawiają... i odchodzą...
    Rozpoznajemy tylko...
    - to jest dobre - puszczam dobre...
    - to jest złe - puszczam złe...
    - to jest takie - puszczam takie...

    - kiedy jest mi zimno - biorę płaszcz...
    - kiedy jest tobie zimno - daję płaszcz...
    - kiedy kto pyta - odpowiadam...
  • @Ryszard Opara
    Praca domowa:
    https://youtu.be/F0Z-OJq_UYQ
  • @Pedant
    Pan Ryszard. jak z wielu wypowiedzi wynika, jest bardzo zaniepokojony tym, co się dzieje na świecie, wytrącony ze zwykłego stanu ducha.
    W takim stanie człowiek zadaje sobie pytania sięgające w dział metafizyki. W którym istnieją teorie, hipotezy, dogmaty. W tym - światopoglądy.
    Nie ma w nich potwierdzenia przez "empirię".
    Zatem "empirię" człowiek musi sobie zdobywać sam. Podług swojego rozumu. :)
    ===========================================
    W tekście i komentarzach padły konkretne zagadnienia i pytania - o szkodliwość 5G, o definicję materii.


    Ponieważ jestem osobą przywiązaną do analizowania rzeczywistości przez bazowanie na naukach przyrodniczych. Nie mam wystarczającej wiedzy, więc szukam odpowiedzi wpisując pytanie do wyszukiwarki.
    Jak się okazuje, istnieje sporo definicji materii, rozpatrywanej pod kątem nauk - chemii, fizyki, biologii.

    ///Zresztą, jak Pan definiuje materię?///

    Podaję krótką definicję materii, włączającą też "ujęcie metafizyczne"
    cytat:
    Materia (z łac. materia: tworzywo, materiał) – ogół istniejących przedmiotów fizycznych, poznawalnych zmysłami; w ujęciu filozoficznym wszystko co istnieje w czasie i przestrzeni, obiektywna rzeczywistość niezależna od świadomości.
  • @Maria. 15:08:09
    "Materia (z łac. materia: tworzywo, materiał) – ogół istniejących przedmiotów fizycznych, poznawalnych zmysłami;"

    Głupawa definicja. To tak jak powiedzieć, że drewno to ogół drzew w lesie.

    " w ujęciu filozoficznym wszystko co istnieje w czasie i przestrzeni, obiektywna rzeczywistość niezależna od świadomości."

    Znowu głupoty, nie wszystko co istnieje w czasie i przestrzeni, ma charakter materialny a to co być może ma, jest kwestią sporów między filozofami. Więcej, co to jest czas i przestrzeń jest do dyskusji.

    Obiektywna rzeczywistość niezależna od świadomości? Co to ma znaczyć, niedostępna świadomości czy niepodlegająca jej wpływom?
  • @Pedant 15:43:32
    Zmobilizował mnie Pan do sprawdzenia definicji wg. fizyków.
    Zawsze mnie zaskakuje to, że im bardziej się człowiek zagłębia w dociekanie, tym więcej widzi, jak mało wie.
    Definicje fizyków dotyczą zjawisk świata z pogranicza metafizyki.
    Jak np. tego, z czego składa się materia: "Materia składa się z cząsteczek zbudowanych z atomów. Atomy są bardzo małe, ich rozmiary wyraża się w nanometrach, czyli miliardowych częściach metra. Atomy są niewidoczne pod zwykłymi mikroskopami. Atomy i cząsteczki znajdują się w nieustannym, chaotycznym ruchu"

    Wg. Wikipedii :

    Cztery definicje

    W różnych działach fizyki i innych nauk przyrodniczych używa się kilku różnych definicji materii.

    W fizyce stosuje się termin materia na określenie, co najmniej, trzech różnych kategorii obiektów fizycznych (trzy definicje węższe):

    z masą (spoczynkową), jako atrybutem – materia to wszystkie obiekty, o różnej od zera masie spoczynkowej[12] (tzw. materia masywna[26])[c],
    bazująca na określeniu jej cząstek fundamentalnych – materia to wszystkie obiekty złożone z elementarnych fermionów[27] (tzw. materia fermionowa[28]),
    bazująca na częstości występowania w naszej okolicy Wszechświata – materia to wszystkie obiekty złożone z tej, z dwu (o identycznej masie i czasie życia, ale o przeciwnym znaku ładunku elektrycznego oraz wszystkich addytywnych liczb kwantowych), odmian cząstek elementarnych, która przeważa w naszej okolicy Wszechświata[29] (tzw. koinomateria[30], według terminologii Alfvéna, w przeciwstawieniu do antymaterii)[31]
    oraz na określenie wszelkich (według obecnego stanu wiedzy fizycznej) obiektów fizycznych (definicja najszersza):

    bazująca na zdolności do wytwarzania grawitacji – materia to wszystkie obiekty wytwarzające grawitację i jej podlegające[16][17][18], czyli o niezerowej energii[12]"

    Definicje te różnią się w konsekwencjach - tu można zajrzeć do Wikipedii, aby zagłębić się konsekwencje.

    Na tym tle definicja materii organicznej jest stosunkowo prosta (Wikipedia) "Materia organiczna w glebie – organiczna część gleby składająca się z resztek roślinnych i zwierzęcych (w różnym stadium rozkładu), humusu glebowego (kwasów humusowych i humin) oraz organicznych produktów działalności życiowej organizmów glebowych, tzw. nieswoistych substancji organicznych."
  • @Maria. 18:48:23
    "Definicje te różnią się w konsekwencjach - tu można zajrzeć do Wikipedii, aby zagłębić się konsekwencje."

    Można wyszukiwać różne definicje, nawet Wikipedii.

    Ale jest bardziej fundamentalne klasyczne metafizyczne pojęcie materii, z którego wywodzą się zastosowania tego słowa przez fizyków, biologów itd ... Nie zawsze trafne.

    Jeśli Panią to interesuje, to podpowiem czego szukać. Na przykładzie systemów inspirowanych przez Arystotelesa i innych starożytnych myślicieli

    Otóż są trzy podstawowe kategorie:
    1 materia bez kształtu i właściwości, niewidzialna sama w sobie
    2. forma nadająca materii kształt i wygląd,
    3 ruch, poruszenie, aktywność

    W ten sposób uzyskujemy rzeczy w klasycznej metafizyce europejskiej.

    Forma w czystej postaci jest jak byt matematyczny, istnieje w abstrakcji. Dopiero przez odciśnięcie się w materii tworzy konkretny, indywidualny byt.

    Poruszenie jest tym co to ten proces umożliwia.

    Napisałem to na kolanie, jako szkic. Dalej powinna Pani sobie dać radę.
    Proszę poszukać te słowa razem, jest dużo tekstów:

    forma materia Arystoteles ruch
  • @Pedant 15:43:32
    ///Obiektywna rzeczywistość niezależna od świadomości? Co to ma znaczyć, niedostępna świadomości czy niepodlegająca jej wpływom?///


    Na ile obiektywna rzeczywistość - zjawiska nas otaczające są możliwe do eksplorowania, ujmowania w prawa w postaci matematycznej, to fizyk prof. Meissner odpowiedział- są możliwe ale nie do końca. Z przyczyn obiektywnych. (polecam na yt wykłady profesora Krzysztofa Meissnera, bardzo ciekawe)

    Czy obiektywna rzeczywistość podlega działaniu świadomości, tzn czy materia "nieożywiona" podlega oddziaływaniu organizmu żywego można zaobserwować w yt Pola morficzne - doświadczenie z robocikiem -tychoskopem, reagującym na zachowanie kurczaka ( minuta 9.40)

    https://www.youtube.com/watch?v=hoUetu2sdkc

    Na XIX wieczne "mechanistyczne" podejście medycyny do człowieka chorego, jak do niedziałającego zegarka w którym się zepsuła jakaś część zwrócił uwagę Bruce Lipton (yt Duch ponad materią).
    Zajmował się on mnożeniem komórek tkanki mięśniowej do przeszczepów. Dopiero po 10 latach tej pracy zastanowił się, dlaczego mnożą się one LEPIEJ niż u pacjentów, mimo, że nie zawierają (taka była technologia) materiału DNA. Obecnie Bruce Lipton popadł w amerykański rodzaj "scjencelebrytyzmu".Niestrawnego dla mnie.

    Bruce Lipton zwrócił uwagę na kreującą ROLĘ INFORMACJI, przekonań w reakcjach, życiu człowieka.

    To jest ważne, gdyż życie indywidualne i zbiorowe jest kreowane właśnie przez INFORMACJE. Te, które emitujemy i te, które utrzymujemy.

    Dlatego powinniśmy bardziej zwracać uwagę na to, co mówimy czy piszemy. W sytuacji obecnej powinniśmy się zastanowić nad tym, co możemy zrobić. Najpierw zdobywając informacje, co rzeczywiście zagraża człowiekowi, a co jest tzw. hoaxem.
  • @Maria. 19:48:52
    Ja bym na opiniach fizyków, w tej sprawie zbytnio nie polegał. Bo to nie są kwestie fizyczne, tylko metafizyczne i do pewnego stopnia epistemologiczne.

    Zresztą ja nie jestem entuzjastą arystotelesowskiego rozróżnienia materii i formy. Bliżej mi do myśli Alfreda Whiteheada (który świetnie się znał na fizyce). Widział on świat nie jako składający się z rzeczy, ale z procesów i wydarzeń, poruszanych przez Boską energię.
  • @Maria. 19:48:52
    "Dlatego powinniśmy bardziej zwracać uwagę na to, co mówimy czy piszemy."

    Zgoda, ale ja piszę i mówię to co myślę. A staram się myśleć uczciwie oraz solidnie, i na tematy podstawowe.
  • @Maria. 15:08:09
    --------------
    "Podaję krótką definicję materii, włączającą też "ujęcie metafizyczne"
    cytat:"
    --------------
    Nie czuje Pani, Pani @Maria, że połknęła Pani haczyk zastawiony przez @ Pedanta na mnie.
    Wniosek?
    Jego nie interesuje odpowiedź - na swoje pytanie - bo pyta o rzeczy oczywiste - to taka taktyka. @Pedant tak ma i już.
  • @demonkracja 21:06:41
    "Nie czuje Pani, Pani @Maria, że połknęła Pani haczyk zastawiony przez @ Pedanta na mnie."

    Straszny egocentryk z Pana. Ja o Panu zupełnie zapomniałem, myśląc o tym co to jest materia.
  • @demonkracja 21:06:41
    ///1 materia bez kształtu i właściwości, niewidzialna sama w sobie
    2. forma nadająca materii kształt i wygląd,
    3 ruch, poruszenie, aktywność///

    Podoba mi się ta definicja.

    1/Z kwerendy po definicjach wynika, że wraz z rozwojem fizyki, uzyskiwaniem wyników doświadczeń nad materią, definicje ulegały przeformułowaniu z uwzględnieniem odkryć Einsteina wraz z nadejściem mechaniki kwantowej i ogólnej teorii względności.

    ///Zgoda, ale ja piszę i mówię to co myślę. A staram się myśleć uczciwie oraz solidnie, i na tematy podstawowe///

    Ponieważ powołuje się Pan na starożytnych filozofów, przytaczam "Trzy sita Sokratesa":

    "Trzy sita Sokratesa
    Pewnego razu, do Sokratesa przebiegł człowiek i zanim jeszcze otworzył usta i złapał oddech, mędrzec, widząc że szykuje się długa opowieść, poprosił:
    – Zanim cokolwiek mi powiesz, przesiej to proszę przez trzy sita. Zastanów się najpierw, czy to co masz mi do powiedzenia, jest na pewno, bez żadnych wątpliwości prawdą?
    – Cóż słyszałem jak o tym mówiono – powiedział zmieszany przybysz. – Ale nie mogę powiedzieć, że jest to na pewno prawda.
    – A może zatem – zagaił Sokrates – jest to przynajmniej dobre?
    – Nie, nie – zakrzyknął przybysz – wręcz przeciwnie!
    – To może chociaż jest to przynajmniej pożyteczne? Czy jest konieczne aby to powiedzieć?
    – Hm – nie powiedziałbym, żeby to było pożyteczne, a tym bardziej konieczne.
    – Jeśli więc – powiedział Sokrates – nie jest to ani dobre, ani prawdziwe, ani konieczne – to po co o tym gadać??"
    ============================================
    Najtrudniej z PRAWDĄ. Powinna przynosić dobro, być pożyteczna. I koniecznie powinni o tym wiedzieć ludzie.

    Pozostaję przy swoim credo - o PRAWDZIE można mówić tylko w nauce. Ponieważ tylko nauka zawiera teorie potwierdzane empirią a z empirii wywieść można teorię.

    "Wiedza jest sumą związków zachodzących między naukami, najwyższym zaś piętrem konstrukcji jest pogląd ogólny na wszystko–światogląd106.Do tego szczytu wspinać się można, skądkolwiek by się zaczęło; nie ma takiej nauki, której by nie można było obrać sobie za punkt wyjścia" Feliks Koneczny
  • @demonkracja 21:06:41
    Pan Pedant bardzo mnie inspiruje. Lubię się nie zgadzać. Zwłaszcza, kiedy uważam, że ktoś nie ma rzetelnej informacji/wiedzy w przedmiocie.
    Za wykazanie mi błędu/ignorancji jestem wdzięczna.

    Na temat glutaminianu sodu zmieniałam zdanie KILKA RAZY.
  • @Maria. 22:06:12
    "Pozostaję przy swoim credo - o PRAWDZIE można mówić tylko w nauce. Ponieważ tylko nauka zawiera teorie potwierdzane empirią a z empirii wywieść można teorię."

    Nauka ma swoje ograniczenia, zarówno w metodzie jak i w tematyce. Filozofia zajmuje się całością i podstawami (na których opiera się także nauka).

    Użyła Pani słowa "credo" - ono oznacza "wierzę" a nie wiem ;)

    Wydaje mi się Pani osobą poważną. Dlatego gorąco polecam Pani zapoznanie się z filozofią, na przykład przez "Historię Filozofii" Tatarkiewicza.
  • @Pedant 22:33:11
    ///Użyła Pani słowa "credo" - ono oznacza "wierzę" a nie wiem ;)///

    Użyłam. Wierzę, że wybrałam dobrze opierając się na naukach przyrodniczych w poszukiwaniu ich połączeń.
    Na życie patrzę od strony praktycznej. Jestem zdania, że obecny czas jak najmniej nadaje się do filozoficznych dysertacji.

    fizyk kwantowy Werner Heisenberg: Pierwszy łyk ze szklanki nauk przyrodniczych zmieni ciebie w ateistę, zaś na dnie szklanki czeka na ciebie Bóg

    Jestem w trakcie.
  • @Berkeley72 zadaję Panu kolejny raz - chyba czwarty KARDYNALNE PYTANIE:
    Panie Marku, zadaję Panu kolejny raz - chyba czwarty KARDYNALNE PYTANIE:

    Jakie są naukowe podstawy definicji wirusa, sformułowanej 60 lat temu przez Andre Lwoffa. W której nukleoproteina została nazwana jadem czyli wirusem i zostały jej przypisane właściwości "zakaźności" i "potencjalnej patogenności".
    Definicja wirusa jest aktualna do dziś.
    Na jakiej podstawie medycyna bazuje na XIX wiecznej teorii infekcyjności?

    Za każdym razem będę zadawać Panu to pytanie.
    Ponieważ rości sobie Pan prawo do tytułów naukowych.
    Wykład nie jest długi, można go przetłumaczyć "googlem".
    Ale jest Pan wystarczająco biegły, żeby nawet bez tłumaczenia przeanalizować treść wykładu noblowskiego, w którym jest wyjaśnienie autora definicji:

    https://www.nobelprize.org/prizes/medicine/1965/lwoff/biographical/
  • @Maria. 19:48:52
    Przyglądałem się wykładom prof. Meissnera. Bardzo dobry fizyk teoretyczny. Nie znalazłem błędów patrząc pod kątem duchowości (filozofii).
    Polecam wszystkim - prosty język, bogata wiedza.
  • @Maria. 23:40:10
    Szanowna Pani Mario,

    Bardzo ciekawą dyskusje prowadzi Pani z Pedantem i Demonkracją.
    Wiele z tej dyskusji można się nauczyć, wyciągnąć wniosków...

    Właśnie takiej dyskusji czasem brakuje na Neon24.pl.

    Dziękuję Pani - Państwu uprzejmie - i polecamy się na przyszłość.

    Pozdrowienia i wyrazy szacunku.
  • @Maria. 22:06:12
    ----------------
    "Pozostaję przy swoim credo - o PRAWDZIE można mówić tylko w nauce. Ponieważ tylko nauka zawiera teorie potwierdzane empirią a z empirii wywieść można teorię."
    -----------------
    Jak to się ma do tego, że nauka jest i musi być weryfikowana - powiedzmy weryfikowana na osi czasu.
    Wniosek?
    Kluczem do zrozumienia świata materialnego, którym jest Kosmos - jest świadomość istnienia świta niematerialnego - tego właściwego z którego pochodzimy - bo ponadczasowego. Kosmos nie jest ponadczasowy, więc kiedyś może go nie być wcale lub będzie w innej postaci.
    Dlaczego?
    Ano z poziomu świata materialnego nie poznamy do końca Kosmosu ani w skali mikro ani w skali makro. To jest tylko możliwe z poziomu świata niematerialnego. W praktyce oznacza to odzyskanie pełnej naszej świadomości tak - aby pozwoliło to nam opuszczać nasze ciało i do niego wracać dopóki nie skończy się nam delegacja na Ziemi wypisana przez samego Boga - bo wtedy jesteśmy natychmiast ściągani do tego, naszego świata niematerialnego. Czy Bóg przewidział dla nas taki dostęp do naszej świadomości w czasie pobytu na Ziemi - tego nie wiem - jednak trzeba tego dostępu poszukiwać.
  • @Pedant 21:47:07
    ---------------------
    "Straszny egocentryk z Pana. Ja o Panu zupełnie zapomniałem, myśląc o tym co to jest materia."
    ---------------------
    Aaaaaaaa - to proszę sobie nie przerywać myślenia - bo wtedy nie będzie mieć Pan czasu na zadawanie pytań w stylu:
    a po cio - a na co, etc.
  • @demonkracja 09:20:39
    "Aaaaaaaa - to proszę sobie nie przerywać myślenia"

    Nie zamierzam przerywać. A Panu radzę zacząć myśleć, bo to powtarzanie w kółko kilku zwrotów staje się nudne. "Kosmate łapki", "wywijanie", "wnioski?", "skafander kosmiczny" itp ...
  • @Pedant 09:29:38
    Dlaczego wiązać egocentryzm demonkracji z tą jego wypowiedzią?

    //"Nie czuje Pani, Pani @Maria, że połknęła Pani haczyk zastawiony przez @ Pedanta na mnie."

    Straszny egocentryk z Pana. Ja o Panu zupełnie zapomniałem, myśląc o tym co to jest materia.//

    Chodzi mu o Twój sposób postępowania w ogóle, nawyki.
    Jakbyś zapomniał to byś nie potrafił sobie przypomnieć, choć i wtedy to nie koniecznie przestaje działać (na twoje zachowanie).

    A ja Ci powiadam, że też powtarzasz o "niedziałaniu mRNA" - ewentualnie o działaniu tego ale chyba w jakiejś parahipotetycznej pozaprzestrzeni - choć i to głupie do nazwania tego.
  • @Franek Ganek 09:54:32
    "Chodzi mu o Twój sposób postępowania w ogóle, nawyki."

    Chciałby Pan abym opuścił Neon24?
  • @Pedant 09:29:38
    A samo to, że sobie o Tobie przypomniał czy nie przestał o Tobie myśleć nie świadczy o egoizmie a raczej o altruizmie.
    Nie uważasz, (że stawiasz sprawy na głowie)?
  • @Franek Ganek 09:54:32
    "A ja Ci powiadam, że też powtarzasz o "niedziałaniu mRNA" "

    mRNA działa, ale nie zmienia genotypu. Ziemia jest okrągła, nie płaska. Nie wiem czy warto to powtarzać, bo płaskoziemców nic nie przekona.
  • @Pedant 09:56:44
    Ja nie oceniam Pana sposobu postępowania tu ale oceniam ocenę demonkracji.
    Czemu się upiera Pan mówić mi per "pan"?
    Miarka się przebierze i... (hm... zacięty już jest to może nie "zaprze" a "odetka") - chodzi o @miarkę ;-) Stwierdził ostatnio, że jestem "głupia cipa" ukrywająca się za męskim nickiem :-))

    Twoje postępowanie oceniam stosunkowo pozytywnie... Z Resztą nie chciałbym nikogo się pozbywać a raczej zyskać.
  • @Pedant 09:56:44
    Raczej "puścił" a nie "opuścił"... Choć mówię - nie chwalę czy potępiam nikogo definitywnie czy po prostu ostatecznie. Mam nadzieję, że każdy da jeszcze coś z siebie. Mniejszy ciężar by mu został... Tak samemu targać...
  • @Franek Ganek 10:03:39
    "Czemu się upiera Pan mówić mi per "pan"?"

    Bo jestem na "ty" wyłącznie z przyjaciółmi, robię wyjątek dla tych, których bardzo lubię, ale tylko jeśli sami zaczną mnie "tykać". Nawet do rodziców zwracam się w trzeciej osobie.
  • @Pedant 09:59:21
    Jeśli mRNA działa więc musi działać także na genotyp. Oczywiście pośrednio czy nawet bardzo pośrednio (bo to też kwestia indywidualna) i zmiany na genotypie mogą wystąpić znacznie później ale... Wszystko wpływa na wszystko 9 w pewnym sensie).
    Kwestia rodzaju, siły i częstotliwości działania bodźca - na szybko bo parametry można pewnie mnożyć.

    Powtarzam, że zmiany są nieuniknione ale można minimalizować cierpienie. Poprzez poznanie i zrozumienie. Problemy trzeba przepracowywać we wnętrzu, rozumowo. Nie działać aby coś działać i dopiero potem myśleć co się zrobiło a często i wtedy nie.
    Większość kłopotów powstaje z walki z nimi. Trzeba raczej ujmować (w tym natłoku i pomieszaniu wszystkiego) i odpuszczać. A nie dokładać nowe rzeczy, działania (dopasowywane do błędów).
  • @Pedant 10:10:36
    //sami zaczną mnie "tykać"//
    Mam nadzieję, że to nie problem. Z reguły jeśli osoba nie jest znana publicznie to tylko płeć ewentualnie rozróżniam. Tak to różnie, dostosowuję się.

    Poza tym nie lubię jak ktoś nie kończy dyskusji jak Ty wczoraj nie pierwszy raz. Ale to ogólnie wielka bolączka.
    Dodatkowo nazwałeś mnie bezpodstawnie trollem, co jak wyżej też (opisałem).

    A tera z idę z pieskiem...
  • @Franek Ganek 10:38:56
    "Dodatkowo nazwałeś mnie bezpodstawnie trollem, co jak wyżej też (opisałem)."

    Nie nazwałem trollem, tylko napisałem, że Pan trolluje (w danym momencie)

    "Jeśli mRNA działa więc musi działać także na genotyp. "

    Błędnie rozumowanie. To że na przykład jakaś witamina działa, nie znaczy że działa na genotyp.

    mRNA ma specyficzną strukturę i funkcję, jest końcowym skutkiem działania genotypu. Rzekome działanie odwrotne jest oparte na powierzchownych skojarzeniach albo jest myleniem mRNA z retrowirusami.
  • @Pedant 10:48:17
    Nie wyjdę z tym psem...

    //Nie nazwałem trollem, tylko napisałem, że Pan trolluje (w danym momencie)//

    Dla mnie to oczywista jednoznaczność...
    Albo inaczej... Chyba nie dość pewny byłeś swego przekonania (bo tak to tylko idzie odczytać) skoro wskazałeś tylko sam moment rzekomego trollowania a nie na czym polega...
    Czyli - mówiąc krótko - zamiast prowokować do szerszych wyjaśnień najlepiej brać się samemu od razu do wyjaśniania i tyle. Albo chociaż wprost poprosić, zapytać. Nie każdy zawsze musi uchwycić aluzję.
  • @Franek Ganek 11:04:05
    "Dla mnie to oczywista jednoznaczność...
    Albo inaczej... Chyba nie dość pewny byłeś swego przekonania ..."

    Temat nudny.
  • @Pedant 10:48:17
    Co do tematu przyczynowości postaram się w wolnej chwili.
    Teraz wiedz, że to powinno być skończone tam gdzie zaczęte - u pani Rebeliantki.

    //Rzekome działanie odwrotne//

    Nie chodzi o "działania odwrotne" - o ile Pana dobrze zrozumiałem.

    //To że na przykład jakaś witamina działa, nie znaczy że działa na genotyp. //

    Znaczy. Funkcjonowanie ludzkiego organizmu (a więc i korelacje z witaminami) jest odzwierciedlone w genach. Geny pośredniczą w regulowaniu tego.
    Człowiek w pewnym sensie jest oddzielony od reszty wszechświata, żyje w swoistej bańce ale nie jest to niezależne istnienie w sensie ostatecznym.

    Inna sprawa - możesz napisać post o tych procesach... Tylko znowu nie stosuj filozofii tylko do wybranych dziedzin ;-) Biorąc pod uwagę, że nauki te, których znawcą chcesz być opierają się iluzorycznie na różnych od siebie teoriach... Choć jest prawdopodobieństwo opóźnienia oficjalnych nauk w stosunku do faktycznego stanu wiedzy w zamkniętych kręgach władzy.
    Albo napisz coś o genotypie w ogóle...
  • @Pedant 11:11:24
    //Temat nudny.//

    Dalej jesteś irytujący...
    Nudny - ale zwróć uwagę, że dla strony krzywdzącej a nie krzywdzonej.
  • @Pedant 11:11:24
    A poza tym to TY poruszyłeś. Rozróżniając na "bycie trollem" a "trollowanie".
    i TO JEST NUDNE - POWTARZANE TEGO SAMEGO ludziom, którzy przywykli uczyć się tylko na pamięć.
    To ja powinienem wtedy powiedzieć, że nudzisz zamiast tracić czas?
  • @Franek Ganek 11:17:57
    "Inna sprawa - możesz napisać post o tych procesach... Tylko znowu nie stosuj filozofii tylko do wybranych dziedzin ;-)"

    Dziękuje za pozwolenie. Będę jednak pisał to na co mam ochotę.

    Do widzenia.
  • @Pedant 11:49:15
    To wszystko w porządku... Ale dość paskudną jesteś osobą - jak na moje standardy - nie przejmuj się więc zbytnio... Dzięki głupszym mądrzejsi mogą zaistnieć.

    Chodzi o to, że znów mierzysz własną miarą. Nie wyrażałem pozwolenia. Nie mam takiej mocy bo i nie potrzeba by Ci zabraniać czy pozwalać w sensie formalnym. Co najwyżej mogę to zrobić w sensie przekonywania.

    I widzisz - uznajesz nudnymi sprawy zasadnicze i dlatego w tym niedomagasz.
    Chorobliwie pomijasz swoje błędy... To ja mogę uznawać Twoje krzywdzenie mnie za nieistotne. Nie Ty o tym decydujesz. To czy wyrządzasz krzywdę (czy już nie) nie leży w gestii jednej ze stron konfliktu.

    Najgłupsze jest potem tłumaczenie w stylu: Ja nie ukamienowałem bo ja tylko jeden kamień rzuciłem w niego a potem jeszcze kilka razy dostał zanim upadł.

    Weźcie się za siebie. Nie tylko innym szkodzicie ale też sobie. To oczywiste skoro wszystko jest jednym.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930