Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
520 postów 3361 komentarzy

RP - Primum Non Nocere

Ryszard Opara - Lekarz z powołania. Polak - Patriota. Humanista. Misja i Cel Mojego Życia - Pomagać innym ludziom.

Jak do współczesnej medycyny wprowadzono „voodoo”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Żyjemy obecnie z ciągle zmieniającej się rzeczywistości. W pewnym sensie, można te zmiany sklasyfikować w kategoriach szaleństwa... Na świecie trwa wojna, wywołana przez Samozwańcze Elity Ludzkości - wojna o kontrolę nad ludzkością.

Słowo wstępne:
Artykuł poniższy został napisany przez Panią Marię, która jest anonimowym komentatorem na Neon24,
a ostatnio poprzez Pocztę Wewnętrzną, poprosiła, zasugerowała publikację na naszym portalu swojego artykułu, który opublikowała 1,5 roku temu – 10.12.2019 roku - w Wolnych Mediach (było nim duże zainteresowanie).

Uważam, że artykuł jest ciekawy, naprawdę warto go dokładnie przeczytać/przeanalizować – szczególnie w konteksie realiów obecnej rzeczywistości – oraz przyszłości świata, ludzkości.
Osobiście mam bardzo podobne przekonania a ponieważ z zawodu i powołania/zamiłowania jestem lekarzem; ponieważ misją mojego życia jest pomagać innym ludziom, zdecydowałem się na wspólną publikację... 
Tekst jest interesujący ale dość długi, (ponad 3,000 słów), podzieliłem więc go na 3 części...

Dla wyjaśnienia (opartego na kilku doświadczeniach, z własnych podróży, oraz danych z Internetu),
- trochę informacji na temat obrzędów i kultów "voodoo".

Samo słowo „voodoo” wywodzi się z języka plemienia Fulanów (Afryka zachodnia), oznacza duch.
Wyznawcy „voodoo” uprawiają kulty swoich przodków, których dusze funkcjonują w ich pamięci.
Jedną z podstaw funkcjonowania kultu są celebrowane, od czasu do czasu tańce: „rytuały opętania”.
W czasach „postkolumbijskich”, (kolonizacji Ameryki Pólnocnej, przy pomocy afrykańskich sił niewolniczych), tradycja i cała „filozofia” i kult voodoo została przeniesiona z Afryki - na Karaiby.
Potem przeniosła się na kontynent, zyskując szczególną popularność wsród mieszkańców Nowego Orleanu
i na Florydzie, gdzie zaczęła również łączyć wyznawców różnych religii (chrześcijańskiej).
Obecnie voodoo, jest obrzędem religijnym uprawianym głównie na wyspach Haiti, łącząc elementy katolickie,
z dawnymi wierzeniami afrykańskimi, czarną magią a przy okazji stosowane są rozmaite środki odurzające,
które czasem prowadzą tańczących do ekstazy, oraz zapomnienia rzeczywistości.
Często obrzędy i kulty voodoo – są też definiowane, w kategoriach szaleństwa wpółczesności...

New Orleans voodoo arrives in Algonac | Life | voicenews.com

Tak, jak i to wielokrotnie, wspomniałem w swoich artykułach, żyjemy obecnie z ciągle zmieniającej się rzeczywistości. W pewnym sensie, można te zmiany sklasyfikować w kategoriach szaleństwa...
Na świecie trwa wojna, wywołana przez „Samozwańcze Elity Ludzkości”; wojna o kontrolę nad ludzkością. Oczywiście, wojna ta nie jest sprawą nową. Trwa już od dość dawna, a ludzie w swojej większości –
nie zdawali sobie nawet jakby sprawy – z jej funkcjonowania.
Jednym z ostatnich ale niesłychanie istotnych epizodów –było i jest...wykreowanie Pandemii Covid.

Być może, w swej istocie, wojna o kontrolę nad ludzkością, funkcjonuje od zarania...tej ludzkości.
A jednak dawniej, począwszy od Starożytności – aż niemal do końca XX wieku, wojna ta miała charakter zbrojny. Militarny; używano armii, siły.
Od końca XVIII wieku, jako środka kontroli nad ludzkością - zaczęto używać także pieniądza.
Jednak, od czasów wynalezienia Broni Masowego Rażenia (różnych zresztą rodzajów: nuklearnej, chemicznej, biologicznej) –nowe Elity Ludzkości, zaczęły myśleć o innych, lepszych formach...- przejęcia kontroli nad ludzkością.
Głównym narzędziami w tej wojnie są i będą różne nowe technologie, nowa broń biologiczna, oraz farmakologiczna i oczywiście globalne media - wszystko pod kontrolą i na usługach Elit Ludzkości.

Prawda, o obecnej rzeczywistości, wychodzi coraz bardziej na jaw – ale wszystko... zaczęło się, być może
albo tak naprawdę... w XIX wieku...od „Ojca Mikrobiologii” – Ludwika Pasteura.
O tym właśnie, dosyć dokładnie mówi artykuł Pani Marii, który cytuję (w 3-ch odcinkach) poniżej.

Jak do współczesnej medycyny wprowadzono „voodoo” (Odcinek 1)

Kto zada sobie trud zapoznania się z historią medycyny, może doznać nieprawdopodobnego szoku.
Polecam sprawdzenie informacji o „ojcu” mikrobiologii, Ludwiku Pasteurze, jednym z najbardziej znanych
i „ciągle uznawanych” - oszustów i konfabulantów, znanego nam współczesnego świata.

Amazon.com: Pasteur, des microbes au vaccin (French Edition) eBook: Perrot, Annick, Schwartz, Maxime: Kindle Store

Sam fakt wynalezienia morderczych wirusów (i to bez udziału mikroskopu elektronowego!) - stanowi dziś metafizyczny dogmat; ale jest też jedną z głównych podstaw dzisiejszej medycyny ludzi i zwierząt.
Ze wszystkimi tragicznymi i praktycznymi skutkami.
Skutki imaginacji, pomysłów tych szalonych „uczonych” - wychodzą z czasem na światło dzienne.
Dlaczego tak się dzieje; dlaczego tak trudno obalić rozmaite hucpy medyczne?

Być może znaczenie ma w tym wypadku stwierdzenie z logiki: nie można udowodnić nieistnienia czegoś,
czego po prostu... NIE MA.
Już starożytni wypowiadając maksymę „Medicus curat, Natura sanat”(natura leczy - lekarz pomaga)
wyrażali swój sceptycyzm co do możliwości uleczania niektórych, większości chorób.
A nawet część z „uzdrowicieli” (znachorów) podejrzewano o zwykłe oszustwa.
Jakkolwiek osiągnięć chirurgów w dziedzinie ratowania ludzkiego życia i przywracania sprawności
po urazach nie można nie doceniać, to medycyna „chorób przewlekłych” jest wprost nieefektywna.

Medycyna konwencjonalna- szkolna, nie zajęła się bowiem właściwie nigdy przyczynami chorób ale... usuwaniem…objawów chorobowych.
Istnieje w niej obecnie - ponad 5000 hipotez, wzajemnie się wykluczających.

Współcześni fachowcy medycyny, nie zajmują się pacjentem, jest on raczej traktowany jako „przypadek”.
Personel medyczny nie ma takich szkoleń, „zaleceń” a nawet czasu czy możliwości - aby leczyć przyczyny.
Próbują więc leczyć objawy. A to przecież, tak naprawdę nie o to chodzi. Trzeba leczyć przyczyny!!!

Tymczasem...
Lekarze zajmują się diagnozowaniem i przepisywaniem chemicznych środków farmaceutycznych.
Dlaczego?
Wszystko jest kwestią finansową: Po prostu.

Novartis to Pay $195 Million for Price Fixing – Policy & Medicine

Wiadomo także bardzo dokładnie:
„Big Pharma nie oszczędza na szeroko pojętym marketingu medycznym”.
Według analizy profesorów medycyny Stevena Woloshina i Lisy Schwartz z 30 miliardów dolarów, które firmy farmaceutyczne wydają obecnie na marketing medyczny każdego roku, 68% pieniędzy trafia do rąk lekarzy i innych członków personelu medycznego, którzy w ten sposób są przekonywani do przepisywania danego leku
na receptę”.[1] Po prostu.

Założyłabym się o to, że na żadnym leku nie ma takiej informacji, że farmaceutyk cokolwiek leczy.
Zamiast tego na ulotkach widnieją informacje, że lek USUWA OBJAWY…
I tak dziecku, które kaszle, usuwa objawy kaszlu. Jeśli ma gorączkę – usuwa gorączkę.
Jeśli dziecku zalega wydzielina - to nie ważne, ma NIE KASZLEĆ, bo mamusia musi iść do pracy,
a dziecię do żłobka/przedszkola.

A przecież wiadomo, z nauk przyrodniczych wynika, że reakcje biologiczne zachodzą szybciej przy...
podwyższonej temperaturze i proces powrotu do zdrowia w takiej sytuacji - przebiega korzystniej.
(kiedyś np. „przeziębienia” leczono wygrzewając się w łóżku... pod dobrą pierzyną).
Ale to NIEWAŻNE, bo, jak wyżej.

Reklamy środków na kaszel mamią skutecznością, jednocześnie strasząc, że mama nie pójdzie do pracy a dziecko do „placówki” przechowywania, jeśli dziecku nie poda tego wspaniałego „syropku”.
Na ulotkach „lekarstw” figurują wprawdzie całe litanie informujące o skutkach „niepożądanych” i „ubocznych”.
Ale, kto by to czytał i wysilał mózg myśleniem!
Znam osoby, które tak długo usuwały sobie oznaki kataru (pomimo świadomości, że nieleczony czy też leczony trwa 7 dni), iż zniszczyły sobie błonę śluzową nosa. Co warte podkreślenia, taka uwaga istnieje na wszystkich medykamentach mających „usuwać objawy”, w tym wypadku – kataru.

Znam też osoby, którym antybiotyki tak bardzo uszkodziły układ oddechowy w dzieciństwie, że nie są w stanie nadmuchać balonika dziecku.
Jak widać WIARA, która jest pojęciem metafizycznym, w przypadku dziecięcej ufności w medycynę konwencjonalną i wyroki adeptów tej sztuki, bardzo dzielnie... opiera się logice.
Mimo reklam coraz to rzekomo nowych, niezawodnych i skutecznych „leków”, prawda jest inna.

Właściwie, bowiem od czasu przetestowania działania rozmaitych środków chemicznych - „leków”, na więźniach obozów koncentracyjnych, niewiele nowego (oprócz nazw) nie przybyło.

Obecnie...dzisiaj,
Podstawę każdego „leku” stanowi jakiś bazowy związek chemiczny i to właśnie od niego tworzone są rozmaite pochodne związki, których zadaniem jest minimalizacja "usuwanie" objawów choroby - ale nie przyczyn.

Koniec Części 1.

Dr Ryszard Opara oraz Pani Maria. 
 

KOMENTARZE

  • 5*
    Jako samozwańczy Ambasador Rzbika- Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów, Jim Anderson, jestem na pięciodniowym urlopie. Rzbik urodził się na Pana portalu. Ale do rzeczy:

    świetny tekst :)

    Dziękuję.
  • 5*
    Niestety "Bigfarma" wzięła wszystkie wzorce od mafijnych narkotykowych karteli a bonusem jest legalna produkcja i obrót uzależniającymi specyfikami,
    których głównym zadaniem jest leczyć a nie wyleczyć, a gwarancją powodzenia tego niemoralnego finansowego przedsięwzięcia jest zwykły ludzki lęk, ktory nie pochodzi od Boga.
    Analogia z Woodoo jest niesamowita i zasady te same a religia COVID jest tego wymownym przykładem.

    Dałbym 6* gdybym mógł za trafność spostrzezenia. Niestety tylko 5*.
  • Serio?
    "Medycyna konwencjonalna- szkolna, nie zajęła się bowiem właściwie nigdy przyczynami chorób ale... usuwaniem…objawów chorobowych"


    - co za bzdury, a poza tym 'abusus not tollit usum'


    Poza tym:
    o „ojcu” wirusologii, Ludwiku Pasteurze - akurat Pasteur o wirusach w dzisiejszym rozumieniu nie słyszał, por.

    https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_virology

    żeby mylic bakterie z wirusami???? nie wstyd????
  • "Samozwańcze Elity Ludzkości "
    Pomijając "samozwańczość", zastanawia powód dla którego to określenie funkcjonuje.
    Z jakiej przyczyny ci, o których mowa, są zwani elitą, tym bardziej, pisanej dużą literą?
    Wypada, by ktoś rozsądny zwrócił uwagę na tego znaczenie, oraz skutki jakie wywołuje, w postaci np. z góry narzuconej gradacji zależności.
    Czy mimo wszystko, komuś zależy na utrzymaniu tego statusu i rozgraniczenia? A może to tylko wdrukowany niewolniczy sposób widzenia świata i jego ułomna artykulacja?
  • autor
    parafrazujac pana slowa o konflikcie odwiecznym pomiedzy ludzkoscia i jej elitami , to troche taka walka dobrego ze zlym .
    Tyle ze , system zero jedynkowy , system czarnego i bialego nie istnieje , pojawia sie szarosc lub koniecznosc doprecyzowania czynnika "jesli "
    Pieniadz jest narzedziem zniewolenia od zaczatkow ludzkosci i to narzedziem ktore doskonale sie sprawdza i sprawdzalo .
    Jesli przyjac za pewnik nasze powstanie ( ludzi ) jako kreacji sily wyzszej to troche sie nie udalismy sie tej Sile . Cociaz na usprawiedliwienie trzeba powiedziec iz zamontowano nam taka "aplikacje " wolna wola " ( nie dokupienia w sklepie googla )
    Co do postu Pani Marii - dosc tendencyjnie napisany , zawierajacy watki poznawcze z tym , ze moim zdaniem nalezaloby napisac zarowno o zlych jak i dobrych stronach procesow ktore zaszly w medycynie a ktore w nierozerwalnym stopniu sa zwiazane z tym co wyzej napisalem
    Bez wchodzenia w szczegoly , jesli nie zauwazacie Panstwo . ze pomimo wyslikow elit , big pharmy , komunistow , polpotystow i innych potystow jest nas na swiecie jakies blizej 9mld niz 1,5 mld jak bylo 100 lat temu
    Ze w okresie tych 100 lat dokonal sie (sam???) gigantyczny postep technologiczny . Ze dzisiaj 40 lat od ostatniej wojny , ktora przezylem posiadam 3 niepotrzebne telefony , kilka komputerow , telewizory samochody i jeszcze mnostwo w zasadzie zbednych mi rzeczy i to nie ja jeden a miliardy ludzi na swiecie , a jednoczesnie setki milionow ludzi zastanawia sie jak przezyc do jutra , to prosze wybaczyc czy naprawde mozna wszystkie procesy zachodzace wokol nas sprowadzic do wspolnego mianownika ???? czy elity sa tylko zle czy tez i dobre czy big pharma uczynila i czyni samo zlo na swiecie ?????To tak jak z duzym pijanstwem wieczorem , rano jest wiele pytan a malo odpowiedzi .
    W wielu materialach udostepnianych przez blogerow brak jest czesto kilku stwierdzen :
    moim zdaniem
    opieram sie o zdanie ????
    ladnie to opisl rumpelsitskin w komentarzu do postu 'cos o covidzie" czy cos tam
    tradycyjnie pozdrawiam i wysylam "kwant " pozytywnej energii
  • @MacGregor 10:33:49
    Szanowny Panie,

    Ma Pan w pewnym sensie racje, Pasteur był uważany raczej za ojca mikrobiologii -"wykrył" - w pewnym sensie istnienie bakterii, czy też mikroorganizmów oraz zasady działania szczepionek.
    Istnienie wirusów zostało wykryte przez innych uczonych biologów - Adolfa Mayera i Dymitra Ivanowskiego, chociaż stało się to w 1892 roku a więc jeszcze za życia Pasteura...napewno więc on o tym wiedział...
    ale - jak wspomniałem wyżej -
    Ma Pan w pewnym sensie rację, że bakterii nie powinno się mylić z wirusami - być może warto o tym kiedyś napisać...

    Skorygowałem, to w artykule Pani Marii - Pasteur -"ojciec Mikrobiologii"j jak wspomniałem, to jest głównie jej (Pani Marii) artykuł, ale..., moim skromnym zdaniem te fakty, są w sumie bez większego znaczenia.

    Z drugiej strony nie ma Pan absolutnie racji...
    Niestety, dzisiejsza, konwencjonalna medycyna nie zajmuje się wogóle leczeniem przyczyn chorób - ale głownie "leczeniem", usuwaniem objawów chorób, no a lekarze, nie w większości nie leczą swoich pacjentów, a głównie zajmują się sprzedażą leków - na zlecenie wielkich korporacji farmaceutycznych.

    Życzę Panu zdrowia i wszelkiej pomyślności
  • @Ryszard Opara 12:49:57
    Szanowny Panie,

    Ma pan oczywiście rację - dzisiejszą praktyką jest leczenie objawowe, które najczęściej nie jest w ogóle leczeniem, bo owe symptomy jedynie maskuje.

    Nie wiem czemu tak emocjonalnie zareagowałem

    Serdecznie pozdrawiam
  • Zgadzam się z Autorem w całej
    rozciągłości tematu. Ja to widzę w ten sposób, że jeżeli dotknął ludzkość proces odczłowieczania - przyjmując umownie od rewolucji antyfrancuskiej - to proces ten nie mógł nie dotknąć medycyny szeroko pojętej wraz z przyległościami. Natomiast w dobie usilnego parcia do depopulacji - na medycynę szczególnie - Szatan skierował swoje ślepia. Należy odrzucić tu wszelkiego rodzaju szamanizm i oszustwa w celu zarobkowania na tzw. tworzeniu i sprzedawaniu panaceum - bo to są tylko odpryski tego głównego nurtu wykorzystania medycyny w zupelnie odwrotnym celu.
    Wniosek?
    Medycynę z przyległościami też opanowało bez reszty - dziecko diabła - więc ludzie z punktu widzenia tej medycyny - będą królikami doświadczalnymi za co muszą jeszcze zapłacić - albo nie będzie ich wcale.
  • @Autor
    "Według analizy profesorów medycyny Stevena Woloshina i Lisy Schwartz z 30 miliardów dolarów, które firmy farmaceutyczne wydają obecnie na marketing medyczny każdego roku, 68% pieniędzy trafia do rąk lekarzy..."

    Dlatego banki w Polsce(nie wiem jak to jest w innych krajach) stosują zasadę, że praktykujący lekarz, przy zaciąganiu kredytu nie musi potwierdzać swojej zdolności kredytowej.
  • Być może znaczenie ma w tym wypadku stwierdzenie z logiki: nie można udowodnić nieistnienia czegoś, czego po prostu... NIE MA.
    "Być może znaczenie ma w tym wypadku stwierdzenie z logiki: nie można udowodnić nieistnienia czegoś,
    czego po prostu... NIE MA."

    Z tym założeniem: "nie można udowodnić nieistnienia czegoś,
    czego po prostu... NIE MA" jest coś nie tak.

    Załóżmy, że chcemy dowieść , że nie istnieje żonaty kawaler.

    Jeśli bowiem przyjmiemy, że istnieje ktoś będący żonatym kawalerem, to z założenia tego wynika, że człowiek ten ma żonę, jako żonaty, i zarazem nie ma żony, jako kawaler. Tak więc przyjęte założenie prowadzi do koniunkcji dwóch zdań sprzecznych, czyli do sprzeczności.

    Ponieważ odrzucamy prawdziwość sprzeczności, odrzucić musimy również każde zdanie, które nas do niej doprowadziło. Stwierdzamy więc, że dowiedzione zostało nieistnienie żonatego kawalera.
  • @MacGregor 15:00:50
    Cyt: Nie wiem czemu tak emocjonalnie zareagowałem...
    Coś z tobą chłopie dzieje się niedobrego, nabluzgałeś anonimowej, teraz czepiłeś się Pana Opary...czyżbyś przechodził klimakterium???
    Pij dużo wody!
  • Czy lakarze leczą ?
    .
    Autorzy postawili pośrednio na wstępie to pytanie i aby odpowiedzieć musi sięgnąć do starożytności łacińskiej:

    „Medicus curat, Natura sanat”

    pozwolę sobie oddać sens:

    "Lekarz troszczy się o to, że natura leczy."

    Wniosek.

    LEKARZ NIE LECZY !

    Lekarz jedynie wspiera proces samouzdowienia, a to jest dostatecznie wiele.

    Kto więc leczy ?

    ORGANIZM LECZY SIę SAM, lekarz tylko może mu w tym pomóc, czasem też przeszkodzić.

    Pierwszym lekarstewem jest więc odżywienie i podawane środki, które mogą pozytywnie oddziaływać na proces samouzdrowiniea, potem zabiegi wpierające ten proces.

    Przeprowadzenie "plandemii" stało się możliwe, po odwróceniu tego staniu rzeczy w świadomości masowej i wmówienie ludności, że

    "lekarz leczy"

    w co miliardy ludzi na Ziemi uwierzyły. Absurdalność jest tym większa, że sama tzw. szczepionka w swej koncepcji, odwołuje się do występującego SAMOLECZENIAi organizmu, i wspiera czy prowokuje je.

    Innym zajawiskiem, było stopniowe wypieranie lekarza z procesu leczenia przez koncerny faramakologiczne, doprowadziły do tego, że w znacznej mierze stali się lekarze administratorami schorzeń wg. schematu tych koncernów, choroby otrzymaly kody i z tymi kodami związane środki terapeutyczne i terapie koncermów. Diagnoza lekarska została zastąpiona testami tychże koncernów, jest rzeczą logiczną, że koncerny przy takiej strukturze diagnozy i podawania preparatów chcą zastąpić lekarzy automatami, które będą pezpośrednio wskazywały chorym jakie preparaty koncernów powinien zakupić, a one obiecują im, że objawy chorobowe znikną.

    Klasycznym przykładem jest nadciśnienie, które z reguły jest traktowane objawowo, jak to autorzy artykułu opisują, i to dożywotnio, tzn. koncerny faramceutyczne z każdym zgłoszeniem nadciśnienia otrzymują kolejnego klienta ich produktów aż do jego śmierci.

    Nie wdając się w szczegóły artykułu, porusza on rzecz zasadniczą,

    KTO LECZY ?

    Gdybyż ludzie byli skłonni zastanowić się nad tym pytaniem i odpowiedzią na nie, o iłeż bylibyśmy zdrowsi.

    Na koniec mała wskazówka odnośnie koncernów faramceutycznych.

    - http://www.relay-of-life.org/pl/2017/09/nazistowskie-korzenie-brukselskiej-ue/

    powiązania są urzekające, poglądy wygi Seehoffera też:

    - https://ziut.neon24.pl/post/159731,trump-jak-causescu-kto-s-z-waszyngtonu-zrobil-bukareszt#comment_1749670
  • @Ryszard Opara 12:49:57
    Szanowny Panie Doktorze
    Bardzo ciekawy artykuł, ponieważ ponieważ pozwala zastanowić się, czym jest medycyna. Państwo piszą o jednym z dwóch najważniejszych jej przejawów, czyli o leczeniu. Wyłącznie o leczeniu, które nazywacie objawowym, w przeciwieństwie do leczenia przyczynowego, które obecnie rzekomo nawet nie istnieje. Ale czym jest choroba? Czyż nie jest ona wyłącznie manifestacją różnorodnych objawów typowych? Weźmy chorobę nadciśnieniową...Przecież gdyby nie istniało leczenie objawowe, wielu z nas już by nie żyło. Więc skąd ta pogarda dla leczenia objawowego? Również wiadomo, iż etiologia większości chorób jest wieloczynnikowa, przy czym dzisiaj wielu z tych czynników niestety nie da się wyeliminować, np. trującej żywności, powietrza, erupcji odpadów przemysłowych do atmosfery itp. Zastanowiwszy się nad sprawą dochodzę do - być może błędnego wniosku - że metoda leczenia przyczynowo-skutkowego, nie ma w medycynie większego zastosowania. Nie mogę wymyślić, ale proszę uprzejmie o podpowiedź, które choroby można leczyć przyczynowo? Na pewno choroby genetyczne, cóż to jednak kwestia tych nanoczipów przed którymi społeczeństwo trzęsie się ze strachu, jak diabeł przed święconą wodą.
    Jestem również daleka od wniosku dotyczącego podobieństwa medycyny do szarlatanerii. Natomiast odnoszę wrażenie, że taka ocena jest na wskroś subiektywna i podyktowana emocjami. Pani Maria coś bardzo medycyny i lekarzy nie lubi. Nie wiem, jak Pan. Przykłady tej niechęci są nader trywialne - pojedynczych osób, którym antybiotyki układ oddechowy uszkodziły i...nie mogą nadmuchać balonika dziecku :) Nie ważne, że te same antybiotyki milionom ludzi uratowały życie. Zresztą teraz zapanowała nowa moda - nie zbijać gorączki, nie podawać antybiotyków aż się choroba..."wyklaruje". Dzięki temu 4 letni synek znajomej już po raz drugi został na sygnale, w stanie krytycznym odwieziony do szpitala z ciężkim, bakteryjnym zapaleniem płuc. Co tam, grunt, że będzie mógł nadmuchać swojemu dziecku balonik...A może i nie? Przecież Pan wie, co robią bakterie z płucami...
    Nie wiem, czemu Pani Maria (mam nadzieję, że sama nam to wyjaśni), tak użarła się na wybitnego mikrobiologa L. Pasteura, że na Neonie nie po raz pierwszy sypie pod jego adresem jarmarcznymi wyzwiskami ("oszust, konfabulant" ) dając tylko świadectwo swojego żałosnego poziomu kultury. Smutne jest również to, iż personelowi medycznemu robi się nawet zarzut...zarabiania pieniędzy na swojej profesji. A czym mają zarabiać, zamiataniem ulic?!
    Pozdrawiam serdecznie.
  • @Laznik 20:33:21
    To jest wyciąganie błędnych wniosków z nieistniejących faktów. Nie istnieje żadna "Matka Natura" lecząca, współczująca, troskliwa, dająca życie. Naturalne są narodziny i śmierć a więc pod koniec życia natura bezwzględnie nas zabija. Gdyby nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zniknęły fabryki produkujące leki, w ciągu tygodnia zmarłoby ok. miliona ludzi, których te "nazistowskie" leki utrzymują przy życiu i żadna "natura" od śmierci by ich nie ocaliła. Pan po prostu śmieszne brednie wypisuje i tyle. Nikt Panu nie każe szprycować się szczepionką ani kupować pastylek, ale na Mesjasza się Pan nie nadaje, dopóki nie ogłosi skutecznego, niechby nawet "naturalnego" leczenia nadciśnienia tętniczego, cukrzycy, jaskry i choćby jednego typu nowotworu złośliwego.
  • @MacGregor 15:00:50
    Szanowny Panie,

    Rozumiem doskonale Pana emocje - i wcale nie mam pretensji do Pana.
    Wszyscy popełniamy błędy...
    Ja im dłużej żyję - tym częściej sie mylę...

    A moim zdaniem - miał Pan sporo racji - i nie miał Pan racji...
    Tak to często bywa w dyskusji.

    Bardzo cenię Pana wpisy, artykuły i komentarze

    Pozdrawiam serdecznie
  • @demonkracja 18:41:01
    Szanowny Panie,

    Dziękuję bardzo za słowa uznania.
    Mam nadzieję, że czasem ktoś zrozumie moje próby wytłumaczenia ludziom co się obecnie na naszym świecie dzieje.

    Czasem odnoszę wrażenie - że większość ludzi - nie zdaje sobie sprawy z realiów wspólczesnej rzeczywistości, a przecież...ważą się losy świata.

    Tylko człowiek i ludzkość - może ponosić odpowiedzialność za przyszłość.

    Pozdrawiam
  • @JKK 18:48:26
    Szanowny Panie,

    Pamiętam czasy, kiedy pracowałem jako GP (General Practitioner) w swojej przychodni w Australii.
    Czasem parę razy w tygodniu, przychodzili do mnie reprezentanci rozmaitych koncernów farmaceutycznych - próbując namówić, przekonać do stosowania - leków szczególnie ich produkcji.

    To było zwyczajne przekupstwo, ponieważ oni (ci reprezentanci) proponowali również np. darmowe wyjazdy (przeloty, hotele) na rozmaite konferencje naukowe w Australii czy też USA - pod warunkiem, że będę przepisywał swoim pacjentom - leki ich produkcji...

    Takie to byłoy czasy - chyba niewiele się zmieniło.

    Pozdrawiam
  • @viridiana 22:50:51
    Cyt: które choroby można leczyć przyczynowo? ..."
    Każda choroba ma swoją przyczynę i zadaniem lekarza jest tą przyczynę odnaleźć! Jeśli lekarz nie szuka przyczyny tylko usuwa objawy choroby, to nie Jest LEKARZEM!
    Przykłady? Nadciśnienie tętnicze. Przyczyn tego schorzenia może być kilkadziesiąt, w tym choroby nerek, tarczycy, nowotwory...tutaj trzeba wyleczyć przyczynę a nadciśnienie znika!
    Inna przyczyna: nadwagą. Jeśli lekarz przypisuje leki a nie wymusi na pacjencie "zbicie" wagi ciała, to jest konowałem. I tak mógłby wymieniać bez końca. Nowotwory. Jedną z przyczyn (udowodnioną!) jest zatrucie żywności glifosatem (zabronionym w stosowaniu w całej Europie z wyjątkim Polski). Tutaj musi w kroczyć do akcji parlament i zabronić stosowania glifosatu (Randap) w rolnictwie.. . itp, itd
    Każda choroba ma swoja przyczynę i jej znalezienie jest zadaniem medycyny. Leczenie objawów (na przykład gorączki) bez likwidacji przyczyny (na przykład usunięcia ciała obcego z organizmu) to czysta szarlataneria!
  • @władek 08:16:42
    Dalsze przykłady. Dobry lekarz jest w stanie ustalić przyczynę choroby na podstawie rozmowy z pacjentem i dokładnego obejrzenia całego ciała.
    Już wywiad może wyjaśnić przyczynę choroby. ...przychodzi pacjent do lekarze uskarżając się (na przykład) na "ciężki oddech" szybkie męczenie, gorączkowanie itp. Lekarz pyta: gdzie pań pracuje? Szlifuję wały azbestowe! .... i Przyczyna jest ustalona: azbestoza- rak płuc wywołany przez igiełki azbestu które wdycha. (przykład już nieaktualny, azbest jest zabroniony w stosowaniu)!
    Itp, itd.
    Zazwyczaj komentarze viridiany są sensowne, tym razem "odpaliła" takiego głupa, że aż przykro to czytać!
  • @Ryszard Opara 12:49:57
    Może nie na temat, ale ten tekst może panu się przydac

    Wielki Reset – opis
    Początkowo Wielki Reset traktowano jako tzw. teorię spiskową, zakładającą, że lewicujące elity do spółki z bankierami zamierzają wykorzystać pandemię koronawirusa do wprowadzenia nowego światowego porządku. Jak to często bywa okazała się ona koncepcją prawdziwą, dziś omawianą przez polityków i poważnych publicystów. Ten nowy porządek ma objąć zasięgiem niemal wszystkie aspekty życia. Ma on zmienić kapitalizm „na lepsze”. Ma wyrównać poziom życia (realizacja idei sprawiedliwości społecznej), zmniejszyć emisję CO2, ale tak naprawdę ma sprawić, że korporacje, państwa, miliarderzy będą mieć jeszcze więcej władzy i ograniczą konkurencję.
    Prawdziwość tej teorii udowadnia fakt, iż nazwy tej jako pierwszy użył Klaus Schwab – założyciel i szef Światowego Forum Ekonomicznego obradującego co roku w Davos. Schwab napisał książkę „COVID-19. Wielki Reset”, w której stwierdził, że pandemia ma swoje dobre strony, gdyż dzięki niej zmniejszyła się emisja CO2 (w związku z ograniczeniem podróży) i podkreślił, że „kapitalizm trzeba wymyślić na nowo”. Na stronie internetowej World Economic Forum jest specjalny dział poświęcony Wielkiemu Resetowi. Można tam też przeczytać krótki tekst streszczający główne myśli Schwaba.
    Niektórzy twierdzą, że trwają już konkretne przygotowania do wprowadzenia nowego ładu. Światowe Forum Ekonomiczne przygotowało nowy standard raportowania dla firm. Przedsiębiorstwa będą musiały podawać różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, skład etniczny zatrudnionych, prezentować swoją politykę dotyczącą środowiska naturalnego itp. Inni wskazują, że wyraźny rys nowego ładu można zobaczyć w tym, jak mają być wydawane pieniądze z funduszu odbudowy gospodarki europejskiej po COVID-19, w którym ma znaleźć się 750 mld euro. Trzeba też zwrócić uwagę na niedawne wystąpienie dyrektor zarządzającej MFW Kristaliny Georgievej. Przekonywała ona, że „świat znalazł się w nowym momencie” i że „pandemia jest doskonałym momentem do zbudowania lepszego, bardziej sprawiedliwego i zrównoważonego świata”.
    Powstaje pytanie – jak te cele osiągnąć? Jeden z najbardziej znanych polskich inwestorów promujących koncepcję Wielkiego Resetu utrzymuje, iż mają one zostać zrealizowane poprzez masowy druk pieniądza czy podwyżkę podatków, wprowadzenie dochodu podstawowego i uruchomienie wielkich programów rządowych co uzależni osoby fizyczne i prawne od władzy. Innym polskim inwestorem, od wielu miesięcy mówiącym o nadchodzącym resecie w Polsce i na świecie jest Cezary Graf. Już od jesieni 2019 roku mówił o nadciągającym wielkim kryzysie. Nie można Grafowi odmówić pewnej konsekwencji w głoszonej wizji i jej spójności, gdyż namawia do kupowania kryptowalut i złota.
    Istnieje też szereg zagranicznych inwestorów, którzy ostrzegają przed Wielkim Resetem i radzą jak się do niego przygotować finansowo. Jednym z nich jest Luke Gromen, założyciel firmy inwestycyjnej Forest for the Trees. Ostrzega on, że Wielki Reset zbiegnie się z pęknięciem bańki na obligacjach skarbowych, a inwestorzy powinni się do tych wydarzeń przygotować kupując złoto i bitcoiny. Innym inwestorem, zajmującym się tą sprawą jest znany ekonomista i inwestor John Mauldin. Według niego cały problem napięć w dzisiejszym świecie wynika z nadprodukcji elity, która chce rządzić. Mauldin uważa, że podczas Wielkiego Resetu ujrzymy niepokoje społeczne, pęknięcie bańki na obligacjach, a może i gorsze rzeczy. Tak czy inaczej ideę Wielkiego Resetu promują takie instytucje, jak MFW czy WEF. Nie jest to czysty wymysł grupki wariatów.
    CDN
    Zbigniew Lipiński
    Mysl Polska, nr 9-10 (28.02-7.03.2021)
    Myśl Polska, 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone
  • @władek 08:38:29
    Bynajmniej. Ustalenie lub raczej "gdybanie" na temat przyczyny choroby stanowi czasem śmiertelne ryzyko a objawy samoistnie mijają. Znajoma miała zawroty głowy i typowane były dwie przyczyny wiążące się z ich eliminacją poprzez operację guza mózgu i zwyrodnienia kręgosłupa. Jednej mogła nie przeżyć, przy drugiej dorobić się porażenia 4 kończynowego. A zawroty głowy minęły po pół roku bez leczenia. Pan pisze o "jednej z przyczyn" choroby nowotworowej. Rzeczywiście, jest ona jedna - słabość układu immunologicznego. Proszę bardzo, lecz Pan.
  • @viridiana 11:06:38
    Cyt. Bynajmniej. Ustalenie lub raczej "gdybanie" na temat przyczyny choroby stanowi czasem śmiertelne ryzyko a objawy samoistnie mijają. Znajoma miała zawroty głowy i typowane były dwie przyczyny wiążące się z ich eliminacją poprzez operację guza mózgu i zwyrodnienia kręgosłupa. Jednej mogła nie przeżyć, przy drugiej dorobić się porażenia 4 kończynowego. A zawroty głowy minęły po pół roku bez leczenia. Pan pisze o "jednej z przyczyn" choroby nowotworowej. Rzeczywiście, jest ona jedna - słabość układu immunologicznego. Proszę bardzo, lecz Pan...."

    To o czym piszesz świadczy tylko o tym, że twojej znajomej nie postawiono właściwej diagnozy!
    Gdyby Twoja znajoma miała więcej rozumu, to zamiast włóczyć się po durniach
    lekarzach, powinna poszperać w internecie, wówczas za pomocą jednego prostego doświadczenia pozbyłaby się zawrotów.
    Zawroty głowy najczęściej wynikają z prostego defektu błędnika. Nie wnikając w szczegóły, można przeprowadzić prosty test który pokaże czy przyczyną jest błędnik. Test nazywa się Dix Hallpike. Trwa kilka minut i pozwala określić czy przyczyną zawrotów głowy jest błędnik.
    Jak taki test przeprowadzić? Chory siedzi na łóżku , lekarz odchyla jego głowę o 45 stopni w bok (najpierw w lewą później w prawą stronę) . Następnie gwałtownie kładzie pacjenta na leżankę tak aby głowa "zwisała za leżankę w dól pod kątem 20 st. Obserwuje oczy pacjenta: jeśli pacjent zrobi zeza - już wiadomo, że przyczyną zawrotów jest błędnik.
    Co wówczas? Pacjent siada powtórnie na leżance, lekarz skręca jego głowę w bok o 45 st. i kładzie pacjenta gwałtownie na leżance jak poprzednio. W takiej pozycji pacjent trwa ok 30 sekund. Po 30 sekundach pacjent prostuje głowę i gwałtownie siada na leżance!
    Zazwyczaj jeden zabieg wystarczy i zawroty głowy mijają.
    Niekiedy zabieg trzeba powtórzyć za jakiś czas..
    Czyli droga koleżanko viridiana: podstawą leczenia jest znalezienie przyczyny. Tragedia polega na tym, że lekarze nie znają prostych metod diagnostycznych!!! Przykładem tego jest twoja koleżanka, która miała zapewne zawroty głowy spowodowane zaburzeniem pracy błędnika, o czym świadczy fakt, że z czasem zawroty minęły same! Błędnik z czasem sam się regeneruje, ale trwa to kilka miesięcy. Zawroty głowy spowodowane błędnikiem występują często po silnym katarze i częstym wydmuchiwaniem nosa. Ciśnienie przy dmuchaniu nosa uszkadza błędnik.
    Więcej na temat Dix Hallpike tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=wkfMlEi_YwQ
    Nie wolno ufać lekarzom, w większości to żałośni durnie o czym świadczy fakt, że w większości zaszczepili się trutką, dając tym dowód swojej głupoty i ignorancji medycznej!!
    Powtarzam jeszcze raz: każda choroba ma jakąś przyczynę, cała medycyna powstała po to aby tą przyczynę odnaleźć!
  • @władek 13:44:16
    Dziękuję za wykład, wiedzy nigdy dosyć. Powinnam była napisać, że błędnik został wykluczony na samym początku. Był też zrobiony Dopler i inne. Już znamy też przyczynę - kamienny sen po babskiej prywatce, przy niewłaściwym ułożeniu głowy i kilkugodzinny ucisk na jakiś nerw. Oczywiście zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego też miało na ten incydent wpływ znaczny. Z twierdzeniem, że lekarzom ufać nie wolno, zgadzam się w 100%. W ogóle nie wolno ufać ludziom uchylającym się od odpowiedzialności za swoją pracę a więc również politykom, rządowi i adwokatom.
  • @Wrzodak Z. 09:31:40
    Jeśli czytał Pan "Doktrynę szoku" Naomi Klein to wie, że jej teoria doskonale tłumaczy warunki i mechanizmy konieczne do zaistnienia Wielkiego Resetu. Bez covidowej plandemii byłby on niemożliwy. Trudno przewidzieć jak w tym układzie będzie się kształtować cena złota ale osobiście przypuszczam, że bitcoin w efekcie okaże się takim samym dmuchanym papierem toaletowym jak każda inna waluta. W każdym razie dalsze socjalistyczne ciągotki naszego rządu są dla mnie bardziej przerażające niż Wielki Reset.
  • @MacGregor 10:33:49
    Panie MacGregor, mnie się nie mogą mylić wirusy z bakteriami. Za dużo miałam do czynienia na studiach i w pracy z "patogenami".

    Co do "ojcostwa" Pasteura, to faktycznie jest kojarzony z mikrobiologią. Jednak to on użył nazwy "jad" a opracowując szczepionkę p/ wściekliźnie twierdził, że bakterie odfiltrował.


    https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_virology
    cytat (tłum autom):

    Z Historii wirusologii - naukowe badanie wirusów i infekcji one powodują - rozpoczęła się w latach zamknięcia 19. wieku. Chociaż Louis Pasteur i Edward Jenner opracowali pierwsze szczepionki chroniące przed infekcjami wirusowymi, nie wiedzieli, że wirusy istnieją. 
    ============================================
    Wg. informacji, które załączam, Pasteur opracowując szczepionkę WIEDZIAŁ, że w materiale z którym pracuje, nie ma bakterii, gdyż je "odfiltrował", Uważał, że te maleńkie "drobnoustroje" powodują infekcję=zakażenie.

    Załączam informację, którą znalazłam w swoich notatkach. Nie mam odnośnika do źródła. Myślę, że informacja pochodzi z notatek Pasteura.
    Pasteur opracowując wg jego mniemania szczepionkę przeciw wściekliźnie miał swoją koncepcję na temat tego, co powoduje tę chorobę.

    Cytat: Wychodził on mianowicie z założenia - nasza medycyna robi to do dnia dzisiejszego - że bakcyl wścieklizny musi znajdować się w ślinie psa. Tylko, że nigdy nie zostało tam udowodnione jego istnienie.Weterynarze potwierdzają również, że w ślinie zwierzęcia z objawami wścieklizny, nie można znaleźć drobnoustrojów wścieklizny oraz, nie można ich również wyhodować w laboratorium. A przeprowadzenie medycznego "dowodu" na istnienie wścieklizny wyglądało następująco: "Ślinę takiego "chorego" psa dodał do miski z bulionem. Ponieważ po upływie kilku tygodni nie widać było żadnych zmian w tej zupie (oprócz powstania jadu trupiego, co w takich warunkach jest jasne jak słońce)- wyciągnął wniosek, że drobnoustrój wścieklizny musi być nadzwyczaj mały. *** Nazwał go "wirusem". Podczas swoich eksperymentów Pasteur filtruje tę zupę z jadem trupim przy pomocy "bardzo drobnych filtrów" (twierdził, że po przefiltrowaniu pozostają tylko te małe drobnoustroje, 1000 razy mniejsze od bakterii)*** Po czym płyn z tym przefiltrowanym jadem wstrzykuje do mózgu psa, który przywiązany jest do pala. Ilość wstrzykiwanego płynu wynosi 1/3 objętości mózgu psa. Naturalnie pies dostaje drgawek, pianę na pysku, szczeka.... i zdycha." Gdyby obserwatorami tego "naukowego dowodu" nie byli XIX wieczni "uczeni" a członkowie towarzystwa Animals, Pasteur zginąłby, zlinczowany przez miłośników psów. Fakt z historii tworzenia medmagii (z 5000 wykluczających się hipotez) nie przeszkadza bynajmniej w funkcjonowaniu dowodu na "zarażenie wścieklizną". W ten sposób "wirus", co po łacinie oznacza po prostu "trucizna", wszedł do nomenklatury medycznej i do dzisiaj jest w takim rozumieniu używany. Jest zatem całkiem zrozumiałe, że "wirus" mnoży się i żyje tak jak interes produkcji i sprzedawania"szczepionek"

    Z informacji z https://pl.wikipedia.org/wiki/Wirusy
    wynika, że nazwę wirus użył jako pierwszy L. Pasteur, także dla bakterii
    cytat: "Dopiero w latach 80. XIX w. Robert Koch i Louis Pasteur wysunęli „teorię zarazków”, zakładającą, że choroby wywołują drobnoustroje. Koch sformułował także kryteria (tzw. postulaty Kocha) pozwalające sprawdzić związek między mikroorganizmami a daną chorobą[187]. Pasteur używał terminu wirus (z łac. jad[e]) dla wszystkich biologicznych czynników chorobotwórczych, nazywał tak także bakterie "

    Twórcą definicji wirusa z opisem właściwości jest ANDRE LWOFF.
    Wikipedia: "Definicja wirusa Andrégo Lwoffa z 1957 zwykle uważana jest za pierwszy wyczerpujący ich opis. Zgodnie z jej oryginalną wersją wirus to zakaźna, potencjalnie patogenna nukleoproteina zawierająca tylko jeden typ kwasu nukleinowego, reprodukująca się za pomocą swojego materiału genetycznego, niezdolna do bezpośredniego wzrostu i podziałów, pozbawiona systemu Lipmanna (tj. enzymów i innych związków chemicznych związanych z dostarczaniem energii)
    Poniżej fragment wykładu noblowskiego A. Lwoffa na temat wirusów
    https://www.nobelprize.org/prizes/medicine/1965/lwoff/biographical/

    Cytat: "Od bardzo wielu lat grupa wybitnych badaczy poświęca się badaniu porządku wirusowego. Moja własna praca po prostu przedłuża długi łańcuch odkryć i pomysłów. Zamierzam omówić pewne aspekty relacji między wirusem a komórką oraz między wirusem a organizmem, a zwłaszcza interakcji między wirusowym a komórkowym metabolizmem. Spróbuję prześledzić rozwój i ewolucję pojęć, ich ontogenezę i filogenezę.
    W tym rozwoju jeden człowiek odegrał decydującą rolę. Logiką swojego myślenia, rygorem jego metody i doborem swoich zwolenników Max Delbrückwywarł głęboki wpływ na ewolucję współczesnej wirusologii i biologii molekularnej. Jeden z jego następców, Hershey, w 1952 r., Był odpowiedzialny za fundamentalne odkrycie: bakteriofagi rozmnażają się z jedynego materiału genetycznego. Ta dziwna właściwość, która wydawała się być osobliwością bakteriofaga, szybko stała się ogólną właściwością wirusów, a nawet więcej niż właściwością, cechą charakterystyczną. W rzeczywistości każda zorganizowana cząstka rozmnażająca się tylko z własnego materiału genetycznego jest i może być tylko wirusem. W ten sposób dzięki Hersheyowi kategorię „wirus” można było oddzielić od kategorii „drobnoustrój”, dzięki czemu możliwe stało się odróżnienie wirusów na podstawie ich zasadniczej różnicy, czyli ich zdefiniowanie. Było to również odkrycie, które rządziło wszelką interpretacją i
    Cząsteczka kwasu nukleinowego może się rozmnażać, wyrażać swoje możliwości i tworzyć wiriony tylko w komórce. Tutaj znajduje wszystko, czego mu brakuje: enzymy, elementy budulcowe, źródło energii i rybosomy. Wirus jest z konieczności pasożytem wewnątrzkomórkowym."
    ============================================

    Przekonanie, ze nukleoproteina jest "pasożytem wewnątrzkomórkowym" nie ma naukowej weryfikacji. Powstało NA PODSTAWIE ŚWIATOPOGLĄDU (opartego na filozofii Platona)

    Co autor definicji wirusa wyraźnie powiedział na wykładzie.
  • @JimA 09:33:34
    Szanowny Panie JimA,

    Uprzejmie dziękuję za słowa uznania...

    Proszę napisać coś więcej na temat Rzbika - może warto wspólnie rozwijać koncepcję Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów.

    Uszanowanie i pozdrowienia
  • @Andrzej Obserwator 10:07:40
    Szanowny Panie,

    Dziękuję za słowa uznania i zrozumienia.

    Mamy podobne poglądy na temat działań "BigFarma" - takie są realia obecnej rzeczywistości...

    Jeżeli chodzi o analogie wspólczesnej medycyny z kultem Voodoo - to jest i była koncepcja Pani Marii - głównej autorki tego opracowania.

    Ja tylko dodałem słowa wstępu - oraz swoje uwagi - z racji swoich wieloletnich doświadczeń w medycynie.

    Pozdrawiam
  • @viridiana 22:50:51
    ///Pani Maria coś bardzo medycyny i lekarzy nie lubi///

    To prawda.

    ///Przykłady tej niechęci są nader trywialne - pojedynczych osób, którym antybiotyki układ oddechowy uszkodziły i...nie mogą nadmuchać balonika dziecku :) ///

    Lepiej, żebym nie podawała "mniej trywialne" przykłady, bo mam ich sporo. Zniszczenie układu oddechowego to nie jest błaha sprawa. Ta osoba jest młoda, z wiekiem dojdzie, jak u każdego POchP i kolejne powikłania.
    (trywialny): brak istotności, banalność, błahość, termin oznaczający rzecz małej wagi,

    ///Zresztą teraz zapanowała nowa moda - nie zbijać gorączki, nie podawać antybiotyków aż się choroba..."wyklaruje". Dzięki temu 4 letni synek znajomej już po raz drugi został na sygnale, w stanie krytycznym odwieziony do szpitala z ciężkim, bakteryjnym zapaleniem płuc.///

    Gorączkę można obniżyć przez ochładzające kompresy.
    Beniamin Spock w I edycji podręcznika "Dziecko" w j. polskim https://pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Spock
    zalecił tę metodę.

    To wożenie na sygnale karetką zapewne się powtórzy. Być może synek dostanie jeszcze problemów z sercem i neurologicznych. Może mu pytie zdiagnozują"chorobę genetyczną". I będzie "leczony" do "skutku".

    A może "tylko" antybiotyki uszkodzą mu układ oddechowy.
    Obym była złym prorokiem...
  • @rowszan 12:24:36
    Szanowny Panie Rowszan,

    Niewątpliwie ma Pan wiele racji:
    nie można negować wielkich i wspaniałych osiągnięć współczesnej medycyny, chirurgii - i wogóle gigantycznego postępu różnych technologii - we wszystkich niemal dziedzinach życia.
    Niewątpliwie życie człowieka - obecnie, wygląda zupełnie inaczej niż było to w okresie wspólnoty pierwotnej oraz wielu rozmaitych epokach potem.

    Ale...najważniejszą zawsze rzeczą w historii ludzkości był, jest i będzie - człowiek, ludzkość - ich prawa i przyszłość...
    Osobiście uważam, że prawa czałowieka i ludzkości - w obecnych czasach są bardzo zagrożone, stoją pod wieloma i to dużymi znakami zapytania...
    I to wcale nie jest pesymizm, czy negatywizm czy nawet wiele innych rzeczy, o które Pan (i inni komentatorzy) czasem mnie posądzają.

    Człowiek - ludzkość musi zawsze walczyć o swoje prawa i przyszłość.
    Aby mieć szansę walki i wygrania przyszłości - trzeba znać realia obecnej rzeczywistości - i wiedzieć jak i o co musimy walczyć...

    Człowiek, który przestaje walczyć o swoją przyszłość zawsze przegra tę przyszłość.
    Mam nadzieję, że kiedyś Pan (i większość ludzi) to zrozumie.

    Przesyłam pozdrowienia i wyrazy szacunku
  • @Laznik 20:33:21
    Szanowny Panie,

    Dziękuję za bardzo ciekawe linki, przejrzałem z zainteresowaniem.

    To wszystko co Pan pisze - to niestety prawda.
    Takie są realia wspólczesnej rzeczywistości.
    Ludzkość w swojej większości musi to zrozumieć - jeżeli wogóle ludzkość chce myśleć i planować przyszłość dla siebie i swoich pokoleń następców.

    Pozdrawiam
  • @viridiana 22:50:51
    Szanowna Pani Viridiano,

    Bardzo ciekawy komentarz - dający wiele do myślenia - dla mnie i mam nadzieję także dla innych czytających ten artykuł.
    Ja codzień, chodzę sobie w samotności - kilka razy na spacer - a wtedy rozmyślam o tym co się na naszym świecie obecnie dzieje...
    Dzisiaj podczas spacerów - rozmyślałem głównie o Pani komentarzy oraz argumentów, ktore Pani wysuwa...
    Ja nie twierdzę, że leczenie objawowe nie ma racji bytu.
    Oczywiście musi i powinno być w medycynie stosowane - ale raczej jako wstęp do całego procesu leczenia.
    Należy możliwie jak najszybciej usunąć wszelkie objawy, zagrażające życiu pacjenta - (to kwestia podstawowa) - ale potem należy szukać przyczyn stanu chorowego i występujących objawów...
    Następnie, w miarę możliwości, (kiedy się znajdzie przyczynę choroby) - należy leczyć poprzez usunięcie przyczyny choroby (np nadciśnienia) a nie tylko zadowalać się usuwaniem objawów...
    Jeżeli nie usuniemy przyczyny choroby - nigdy nie wyleczymy choroby.
    (Nadciśnienie jest dobrym przykładem, przyczyn może być bardzo wiele)

    Niestety w dzisiejszych czasach, lekarze zajmują się głównie i niemal wyłącznie usuwaniem objawów - a nie leczeniem przyczyn...
    Niestety, większość lekarzy - mając np pacjenta z nadciśnieniem - daje mu receptę (lub zastrzyk) na obniżenie ciśnienia i...wołają następnego pacjenta. A nawet, jeżeli tego pierwszego skierują na badania, to po otrzymaniu badań...przepisują kilka dodatkowych recept na obniżenie ciśnienia, i...ustalają następny termin wizyty (po receptę)...

    I to w sumie jest jeden z największych dramatów medycyny współczesnej. Byłem, jestem i będę świadkiem własnie tego.
    Jako lekarz i jako pacjent.

    Pozdrawiam i przesyłam wyrazy szacunku
  • @Wrzodak Z. 09:31:40
    Szanowny Panie,

    Uprzejmie dziękuję za komentarz oraz cytat z artykułu Pana Lipińskiego w Myśli Polskiej.
    Muszę się z nim skontaktować - Zbigniew Lipiński, był zresztą kilka lat temu Redaktorem Naczelnym Neon24.pl.
    Mam nadzieję - ZL - miewa się dobrze...
    A co u Pana słychać??? - Proszę o kontakt.

    Odnośnie "Wielkiego Resetu" -znam sprawę dosyć dobrze - sam również napisałem kilka notek na ten temat na Neon24 - parę tygodni temu.

    Tak jak pisałem uprzednio:
    Jesteśmy obecnie świadkami i biernym uczestnikami ostatecznej wojny o kontrolę nad ludzkością; wojny wywołanej przez samozwańcze elity ludzkości - w celu przecięcia globalnej kontroli...
    Jeżeli ludzie - ludzkość, w swojej większości tego nie zrozumie, jeżeli ludzkość nie rozpocznie, w miarę szybko walki o swoją przyszłość - koniec świata, takiego jaki znamy - jest absolutnie pewny....

    Musimy o tym pisać - musimy o tym dyskutować. Musimy Walczyć.

    Pozdrawiam serdecznie
  • @Maria. 00:08:10
    Szanowna Pani Mario,

    Bardzo naprawdę ciekawy komentarz.
    Dający wiele do myślenia a jednocześnie wyjaśniający wiele spraw.
    Znakomite uzupełnienie - do Pani artykułu w formie komentarza.

    Cieszy mnie bardzo - bo jak widzę, ten temat jest szczególnie dla Pani interesujący - a ponieważ, jest również bardzo ważnym i bardzo na czasie - mam nadzieję, będzie Pani o tym jeszcze wiele pisała.

    Przesyłam pozdrowienia i wyrazy szacunku
  • @Maria. 00:40:36
    Szanowna Pani
    rozwoj cywilizacyjny , przyniosl ze soba takze w ramach medycyny caly zespol chorob tzw cywilizacyjnych
    alkoholizm , narkomania , zakupomania , cukrzyca , otylosc itd.
    Te choroby maja takze podloze , wezmy jedna z nich stosunkowo najprostsza czyli cukrzyce
    Gro przypadkow dalo by sie leczyc poprzez diete , ruch , bez udzialu lekarzy . Ludzie sa zbyt leniwi wola pigulke , czy temu jest winna big pharma ?
    Nadcisnienie - od wielu lat przyjmuje leki ( diuretyki ktorejs generacji ) przeszedlem wszystkie badania kierunkowe - diagnoza nadcisnienie samoistne ale dodatkowo , unikam soli , nie pale tytoniu , staram sie prowadzic aktywny tryb zycia .
    Swiat poszedl w kierunku specjalizacji , medycyna takze .Dzisiaj lekarz 1 go kontaktu ma dla Pani 15 min - zleca badaniai na podstawie wynikow podejmuje decyzje - leczenie objawowe podstawowe albo specjalista .
    Ja wiem , ze najlepszy bylby taki lekarz ktory zrobil by " blacharke , czesci przejzal , powymienial " duzo nie wzial i jeszcze dobre slowo powiedzial .
    Pani zajmuje sie pojedynczymi przypadkami i na ich podstawie ekstrapoluje trend - chyba nie bardzo wypada . Majac doczynienia ze statystyka , teoria liczb nie trudno wyliczyc przewidywane "waskie gardla " dla medycyny
    Nie wnikajac w sens pandemi i jej istnienie , latwo zauwazyc , ze dzieki maseczka ??? strachowi ???wyeliminowano z ulicy osoby charczace , kichajace , rozgoraczkowane . zastanawiala sie Pani nad tym dlaczego .
    Dla ulatwienia
    nie chce sie dac dobrowolnie zaszczepic
    dostrzegam takze drugie i trzecie i czwarte dno wprowadzonej pandemii
    pozdrawiam
    tak troche chaotycznie ale prosze spojrzec na sam proces ksztalcenia w innych dziedzinach - od wielu lat poszlo to w kierunku waskich specjalizacj . Malo jest takich ktorzy potrafia ogarnac calosc , z lekarzami jest podobnie .
  • @rowszan 10:16:25
    ///Te choroby maja takze podloze , wezmy jedna z nich stosunkowo najprostsza czyli cukrzyce///.

    Co mówi na temat cukrzycy medycyna konwencjonalna=szkolna ?

    cytat z https://cukrzyca.pl/cukrzyca/przyczyny-cukrzycy/

    "Do najczęstszych przyczyn cukrzycy typu 2 należą nadmierna masa ciała oraz niski poziom aktywności fizycznej. Stany te sprzyjają rozwojowi zjawiska insulinooporności co prowadzi do wzrostu stężenia glukozy we krwi i rozwoju cukrzycy. Przyczyny cukrzycy typu 1 to z kolei proces autoimmunologiczny. W organizmie dochodzi po produkcji autoprzeciwciał, które prowadzą do destrukcji komórek β w trzustce i w efekcie do bezwzględnego niedoboru insuliny. Cukrzyca typu 1 ujawnia się wówczas gdy zostaje zniszczonych 90% komórek produkujących insulinę.
    Cukrzyca: przyczyny
    Czynniki sprzyjające rozwojowi cukrzycy typu 1
    Czynniki genetyczne

    Jak dotychczas wśród naukowców nie ma zgodności co do przewagi czynników genetycznych czy środowiskowych sprzyjających rozwojowi cukrzycy. Dziedziczy się pewną skłonność do cukrzycy, a największe znaczenie wydają się w tym mieć geny układu zgodności tkankowej (HLA).
    Czynniki środowiskowe

    Wśród czynników środowiskowych przyczyniających się do rozwoju cukrzycy wymienia się:

    infekcje wirusowe (np. świnka, różyczka, EBV i inne);
    wczesne karmienie mlekiem krowim;
    wiek matki powyżej 40 lat w momencie porodu;
    czynniki stresogenne;
    narażenie na toksyny;"
    ============================================
    Jest wiek XXI a ludzie mają być zadowoleni z takiej ilości "zgadzania się/niezgadzania się" lekarzy co do HIPOTEZ:

    "Jak dotychczas wśród naukowców nie ma zgodności co do przewagi czynników genetycznych czy środowiskowych sprzyjających rozwojowi cukrzycy."

    Stwierdzenie, że istniej w tej chorobie "zła gospodarka węglowodanami"
    staje się mało wiarygodne, kiedy UWAŻNY truthseeker (poszukiwacz prawdy) zajrzy na forum np. właścicieli kotów. Nie jedzących węglowodanów. Też miewają cukrzycę.
    Ja nie mogę czytać tego, co tam na tych forach chorych właścicieli chorych kotów wypisują. Ludzie zupełnie pozbawieni wyobraźni. Koty dostają zastrzyki insuliny. Kończy się to w wiadomy sposób, ponieważ właściciele kotów nie pokusili się o uświadomienie kotów. Że zastrzyki insuliny są dla ich pupili BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM. Koty nie rozumieją dlaczego torturuje się je kłuciem.

    Nie chcę dręczyć trywialnymi opisami dręczenia ludzi. Wolę oszczędzić traumy.
    Ale można zajrzeć na fora miłośników futrzaków. Historie, które tam są opisane to horrory. Ludzie przywiązują się do zwierząt i cierpią, nie wiedząc jak im pomóc. Zdają się na autorytety nieludzkich lekarzy (nie ludzkich bo zwierzęcych).
    A ci potrafią wmówić konieczność narkozy przy wycinaniu sfilcowanej sierści kota persa. A kiedy kot padnie na obrzęk płuc, twierdzą że to z powodu "uczulenia".
    Albo wymyślą odrobaczanie kota, który nie wychodził z domu (truciznami)
    Po "kroplówkach", pobieraniu krwi i zastrzykach z antybiotykiem pani się dziwi, że kot zaszył się w najciemniejszy kąt mając nadzieję, że uniknie tortur !
    "Jestem załamana !! Mój 11 letni kot -nie wychodzący z domu , karmiony mieszanką suchej karmy Royal , czasami mokrą w saszetkach - jest w bardzo złym stanie .Nigdy nie był gruby, ale teraz jest b. chudy -chociaż waga wskazuje ok. 3,5 kg. Zaczęło się od drobnych strupków w okolicy głowy . Zaniepokojona tym poszłam do weterynarza. Kazał kota odrobaczyć. Ponieważ ,siedział tylko z nami w domu nie był przez wiele lat odrobaczywiany. Nic nie pomogło, kot prawie wcale nie jadł -tylko troszkę mokrej karmy. Przy nst. wizycie po tygodniu wet, przepisał coś na stan zapalny( miał lekka gorączkę) jakiś preparat do picia przez 4 dni. a przy okazji stwierdził, że kot jest wzorcowy, nie za gruby, ładna sierść itp. Po 5 dniach kolejna wizyta- kot bardzo słaby, prawie nie je (tylko mokrą karmę i to niewiele. Wet. już nie mówił o ładnym wyglądzie kota -tylko stwierdził, że coś mu się nie podobają jego oczy, na pewno ma anemię. Po przebadaniu zewnętrznym stwierdził , że to może być nawet białaczka(węzły chłonne powiększone, apatia, brak apetytu. Zalecił badania krwi. Już są pierwsze wyniki : bardzo silna anemia i leukocytoza ( nie wiem czy dobrze zapamiętałam nazwę -coś od leukocytów?) Na pozostałe wyniki jeszcze czekam. Ta moja walka trwa od już 4 tygodni. Kot leży tylko na blacie w łazience, nie chce jeść ani pić. Codziennie jeżdżę na kroplówki. Oddaje mocz do kuwety -dość sporo po tych kroplówkach. Widzę, że ma wstręt do jedzenia.

    Gdy go zmuszam -to wypluwa, odwraca się ode mnie -jakby chciał mi powiedzieć -daj mi spokój. Znalazł sobie miejsce w łazience ( jest ciemna- bez okna) i tylko tam leży.

    Nie mogę już patrzyć na to co się z nim dzieje. Całą noc nie śpię ,zaglądam do niego, trochę pogłaszcze, próbuję zachęcić do picia czy jedzenia( bez skutku). Dzisiaj kolejna kroplówka i może będą już wyniki na wirusy. Nie wiem jaka będzie diagnoza wet. Boję się tego okropnie! Nie mogę też już patrzeć jak mój Kot się męczy ...cały czas jestem w strachu , że gdy wejdę do łazienki ...to może nie żyć...Wydaje mi się, że ja tez jestem chora ! Wiem -jestem świadoma tego, że kot bez jedzenia nie przeżyje długo. Na kroplówki nie wiem jak długo będzie mnie będzie jeszcze stać. Jestem u kresu sił ! A jeszcze niedawno było wszystko dobrze! Co mam robić ??? Czy ktoś mnie rozumie?? Czy może mi coś poradzić??"

    Dlaczego dzikie zwierzęta, ludzie z prymitywnych plemion NIE MAJĄ CHORÓB "CYWILIZACYJNYCH" ?

    Coś jest "nie tak" w czynnikach "cywilizacyjnych".

    Człowiek należy do gromady ssaków. Zgodnie z tokiem ewolucji, rozwojem układu nerwowego, ma wszystkie receptory informacji w tych samych miejscach w mózgu, co np. pies.
    A wpływ różnych czynników na POWSTAWANIE I WYGASZANIE ODRUCHÓW WARUNKOWYCH opisał już 100 lat temu Iwan Pawłow.
    I co ? I NIC.

    PS. Moja śp. teściowa, z niskim ciśnieniem całe życie była "leczona" tymi samymi trutkami, co moja matka (całe życie z nadciśnieniem)
    Teściową trułam do 90-tki, zgodnie z zaleceniami do momentu, kiedy nie umiała tych "dropsów" połykać i zestaw trutek został sprawdzony z lekarzem. Wtedy okazało się, że obniżając ciśnienie mogły tylko szkodzić) Teściowa przeżyła do 95,5. Gdybym miała tę wiedzę, co dziś, może żyłaby jeszcze.
  • @Maria. 12:09:55
    Szanowna Pani
    Nasza ukochana rasa psow to Bokser - mielismy 2 suke odeszla po 13 latach
    i psa odszedl po 15
    srednia zycia dla tej rasy to powiedzmy 9 lat - rasa narazona na choroby serca i nowotwory . Faktycznie oba psy odeszly na nowotwory .
    W w yniku wielu prob i eksperymentow udalo nam sie lub mielismy szczescie znalesc weterynarza krory leczyl nasze wszystkie zwierzeta i leczy . Sporadycznie korzystamy z uslug innych - niestety w wielu przypadkach dominuje "kasa" przy stawianiu diagnozy a wiec sporo zbednych badan etc -
    Oba psy zyly tak dlugo praktycznie nie chorujac po drodze z prostych wzgledow , duzo ruchu ( dzieki nim i ja ) oraz dobre jedzenie gotowane przez zone , czasami i ja sie zalapywalem :))))))
    W pewnej mierze dotknela Pani powaznego problemu tkwiacego w nas samych . System "wykorzystuje " wszystkie nasze slabosci , rozpoznal je i w sposob bezwzgledny egzekwuje . Co rozpoznal "system " ??? coz zestaw znany a opisany dosc dobrze w ujeci 7 grzechow glownych .
    Wezmy przyklad tego Pana ktory poznal sposob leczenia blednika za pomoca prostych srodkow - poznal bo chcial , bo zadal sobie trud
    Mam teraz jednego psa i dwa koty , wychodzace . wie Pani jak mi sie nie chce wstawac o 5 rano i wypuszczac je do ogrodu . Straszne ale wstaje .
    Przykro mi ze ma Pani takie problemy ze swoim pupilem ale moze czas poszukac innego weta ???
    W warszawie moge podac namiar na swojego
    pozdrawiam
  • @rowszan 16:06:44
    Wyjąwszy okazjonalne kontakty, nie prowadziłam nigdy opieki nad zwierzętami. Myślę, że pozostał mi z dzieciństwa uraz, że nie sprostam wymaganiom sierściuszka.
    W dzieciństwie przeżyłam porażkę związaną z opieką nad małym kotkiem. Która na zawsze uświadomiła mi, że moje wyobrażenie o przyjemności może być zupełnie INNE. Niż to, co się podoba zwierzątku. Jak każde dziecię przedszkolne byłam przepełniona uczuciem bezinteresownego altruizmu i pomysłami na realizację dobrodziejstw. Stwierdziłam, że skoro ja lubię się huśtać, to też zrobię tę przyjemność kotkowi. Zorganizowałam mu razem z koleżanką huśtawkę w kocu. Nie żałowałam wysiłku w wywijaniu kocem, aby kotek miał też taką przyjemność jak ja. Lubiłam wysoko się unosić. Jakież było moje przerażenie, kiedy kotek po wyciągnięciu z koca zatoczył się, wydzielił pianę na pyszczku i umarł. Pan Pasteur z pewnością wykryłby u niego wściekliznę, gdyż to był wielki uczony. A nawet kreator obiektów, których nie ma, a w które do dziś WIERZY nie tylko medyczny mainstream, ale cały świat.

    Jak widać, nie mogę sobie darować, aby nie załączyć złośliwości na temat pana Pasteura.
  • @władek 08:16:42
    Szanowny Panie,

    Ma Pan absolutną racje twierdząc, że:
    "Każda choroba ma swoją przyczynę i zadaniem lekarza jest tą przyczynę odnaleźć! Jeśli lekarz nie szuka przyczyny tylko usuwa objawy choroby, to nie Jest LEKARZEM!"

    Głównym zadaniem lekarza jest znalezienie przyczyny choroby a następnie leczenie przyczyny nie objawów.
    Objawy są tak naprawdę naturalną reakcją każdego organizmu, który walczy o życie - objawy są odpowiedzią na zagrożenia dla zdrowia.
    Zagrozenia mogą być wielorakie, różne, zewnętrzne - oraz w pewnym sensie wewnętrzne (tu sprawa jest bardziej skomplikowana, albowiem najczęściej zagrożenia wewnętrzne są rezultatem szkodliwych działań zewnętrznych).
    Tak czy inaczej - najważniejsze jest znalezienie przyczyn choroby.
    Na tym polega "diagnostyka".
    Potem, w miarę możliwości, usuwanie przyczyn - a nie leczenie wyłącznie objawów, które są rekacją organizmu na przyczyny...

    Na tym właśnie powinna polegać "sztuka medycyny".

    Pozdrawiam
  • @władek 08:38:29
    Szanowny Panie

    Dobre sensowne przykłady. Można ich przytaczać wiele.

    Ma Pan wiele racji - w tym co Pan piszę...
    Rozumiem, że to wiedza nabyta empirycznie, potem przymyślona.

    Pozdrawiam
  • @viridiana 20:25:47
    Szanowna Pani,

    Bardzo ciekawa dyskusja - między Panią a Panem Władkiem.
    Dająca naprawdę wiele do myslenia.

    Chciałbym aby właśnie takich dyskusji było jak najwięcej na łamach Neon.

    Uszanowanie i pozdrowienia

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930